Nowy numer 48/2020 Archiwum

Uwielbienie = uzdrowienie

Mimo udręki, wejdź w modlitwę wielbiącą. To lekarstwo.

W dzisiejszym psalmie słowo: „chwalcie” występuje 11 razy. To precyzyjna podpowiedź.

Chwalcie Boga w Jego świątyni,

chwalcie na ogromnym Jego nieboskłonie.

Chwalcie Go za potężne Jego dzieła,

chwalcie za niezmierzoną Jego wielkość.

– Uwielbiaj Pana Boga drewnianymi wargami. Mimo udręki wejdź w modlitwę wielbiącą i zobacz, że wtedy łatwiej jest żyć – opowiadał mi ks. Mirosław Nowosielski, wykładowca UKSW, związany od lat ze wspólnotami Odnowy w Duchu Świętym. – To nie jest teoretyczne pobożne rozważanko. Na własnej skórze doświadczyłem wielokrotnie, że ratowała mnie modlitwa uwielbienia. Gdy jestem zrezygnowany i niczego mi się nie chce, mówię: „Bądź uwielbiony Panie. Bądź uwielbiony.” Zły duch nie wkracza w wypełnione uwielbieniem tereny. Ta modlitwa mnie wyciąga. Jezus mówi: „błogosławcie jałowe, trudne, martwe sytuacje. Nie przeklinajcie ich”! Gdy niedawno mocno wkurzyłem się na współpracownika, pobiegłem do kaplicy i powiedziałem: „Chwała Tobie, Panie”. Uspokoiłem się. Mam już nawyk: gdy ktoś mnie zdenerwuje, od razu wpuszczam Jezusa w ten konflikt.

Chwalcie Go dźwiękiem rogu,

chwalcie na harfie i cytrze.

Chwalcie Go bębnem i tańcem,

chwalcie na strunach i flecie.

– Dlaczego tak wiele uzdrowień dokonuje się w czasie modlitwy uwielbienia? Bo przywraca ona Bogu właściwe miejsce. Uwielbiam Go, oddaje Mu chwałę, skupiam się na Jego pięknie i przestaję wreszcie myśleć o sobie – wyjaśnia o. Rafał Kogut, franciszkanin z Bytomia – Uwielbienie to uzdrowienie.

Chwalcie Go na dźwięcznych cymbałach,

chwalcie na cymbałach brzęczących:

– Mała Tereska pisała, że gdy przeżywała „ciemną noc wiary” chciała nawet popełnić samobójstwo! I to jako mniszka karmelitańska! – opowiada ks. Adam Rucki, kapłan z czeskiej Ostrawy. – Oczywiście, pobożne siostry wykreśliły te zdania z rękopisów. Trzeba wszystko ładnie przypudrować, wyretuszować. Ja często podpowiadam ludziom w takich sytuacjach: uwielbiaj Boga. Uwielbienie to nie emocja. To decyzja. To akt wiary. Teresa z Lisieux wątpiła w istnienie Boga, a jednak… wołała do Niego. Krzyczała do Tego, w którego miłość wątpiła. Prawdziwe uwielbienie to decyzja. Przerobiłem to na własnej skórze. Uwielbienie pozwoliło mi przetrwać za komuny więzienie…

Wszystko, co żyje,

niechaj chwali Pana.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także