Nowy numer 48/2020 Archiwum

Artur Zawisza. Polityk. Faszysta

Faszysta? A tak. Dowiedzieliśmy się tego z poniedziałkowego programu „Tomasz Lis na żywo”.

Program dotyczył wydarzeń Dnia Niepodległości, ze szczególnym uwzględnieniem Marszu Niepodległości.

– W Marszu uczestniczyli patrioci. Gdyby żył śp. Stanisław Szczuka, szedłby z nami… – powiedział Zawisza, zwracając się do Kazimiery Szczuki.

– Proszę nie wycierać swojej faszystowskiej mordy imieniem mojego ojca! – zareagowała feministka.

Jasne, emocje. Ale właśnie emocje ujawniają to, co naprawdę tkwi w sercu. Tam rodzą się motywacje i to one wyznaczają prawdziwy kierunek zaangażowania. Dopóki Szczuka trzymała nerwy na wodzy, słyszeliśmy, co mówi. Gdy złość wzięła górę nad zachowaniem względnie poprawnym, dowiedzieliśmy się, co myśli. To cenna wiedza, bo ujawnia podstawy oskarżeń nawet nie prawicy, lecz wszystkich, którym z lewicą nie po drodze. Pokazuje, że podstawy te są nawet nie wątłe, lecz żadne.

Mówił mi kiedyś Jan Pospieszalski, że pewna feministka odmówiła udziału w jego programie, bo „nie będzie występowała z tą faszystką Najfeld”. Nie wiem, która to była feministka, ale jej reakcja w zestawieniu z reakcją Szczuki pokazuje styl myślenia tamtego środowiska: kto nie z nami, ten faszysta. No bo cóż takiego zrobił Zawisza, że ma „faszystowską mordę”? No, ma wąsik, fakt. Ale czy to już wystarczy, żeby go uważać za faszystę?  Najwyraźniej nie trzeba spełnić żadnych kryteriów z wyjątkiem jednego: nie podzielać poglądów lewej strony.

Gdybyż to myślenie ograniczyło się tylko do kręgów feministek i im podobnych środowisk, nie byłoby problemu. Niestety, lewicowe środowiska, demonstrujące w Dniu Niepodległości, są tytułowane w mainstreamowych mediach bez zająknięcia jako „antyfaszyści”. Na jakiej podstawie? Czy na takiej, że – jak czytamy na stronie Antify – są „grupą radykalnych antyfaszystów mających na celu fizyczne i ideologiczne wyeliminowanie skrajnej prawicy jako siły politycznej”? (Czytaj więcej: "Antifa: bandyci wzywają do eksterminacji")

Tak więc, jeśli nie wiesz jeszcze, Czytelniku, kim właściwie jesteś, dowiesz się tego, gdy wyeliminuje Cię fizycznie antyfaszysta.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Franciszek Kucharczak

Dziennikarz działu „Kościół”

Teolog i historyk Kościoła, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wieloletni redaktor i grafik „Małego Gościa Niedzielnego” (autor m.in. rubryki „Franek fałszerz” i „Mędrzec dyżurny”), obecnie współpracownik tego miesięcznika. Autor „Tabliczki sumienia” – cotygodniowego felietonu publikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Autor książki „Tabliczka sumienia”, współautor książki „Bóg lubi tych, którzy walczą ” i książki-wywiadu z Markiem Jurkiem „Dysydent w państwie POPiS”. Zainteresowania: sztuki plastyczne, turystyka (zwłaszcza rowerowa). Motto: „Jestem tendencyjny – popieram Jezusa”.
Jego obszar specjalizacji to kwestie moralne i teologiczne, komentowanie w optyce chrześcijańskiej spraw wzbudzających kontrowersje, zwłaszcza na obszarze państwo-Kościół, wychowanie dzieci i młodzieży, etyka seksualna. Autor nazywa to teologią stosowaną.

Kontakt:
franciszek.kucharczak@gosc.pl
Więcej artykułów Franciszka Kucharczaka

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także