GN 47/2020 Archiwum

Urzędnik ma się dobrze

Samorządy zatrudniają urzędników od razu na najwyższych stanowiskach. W niektórych urzędach nawet 90 proc. pracowników to inspektorzy - stwierdza "Dziennik Gazeta Prawna".

Jak podkreśla "DGP", jest to spowodowane złą organizacją urzędów i zatrudnianiem osób z polecenia szefostwa. W dodatku zgodnie z przepisami, bo wystarczy wskazać, że za przyjęciem przemawiają szczególne potrzeby urzędu.

Jednak zatrudnieni jako inspektorzy mogą zapomnieć o rozwoju zawodowym. Bowiem muszą się liczyć z tym, że praktycznie do końca kariery będą pracować na tym stawisku.

Eksperci przyznają, że brak ścieżki awansu w samorządach to poważny problem. "Urzędnicy nie wspinają się po szczeblach drabiny kariery. Rozwój zawodowy w ich przypadku to często fikcja" - mówi dr Stefan Płażek z Katedry Prawa Samorządu Terytorialnego UJ.

Jak dodaje, nic dziwnego, że urzędnicy są sfrustrowani, jeśli zajmują to samo stanowisko przez 30, a nawet 40 lat.

A ścieżka kariery powinna być przejrzysta i zaczynać się od najniższych stanowisk. Ale jeśli przepisy tego nie wymagają, to samorządy rozdają te najwyższe już od pierwszego dnia pracy.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Najnowsze