Nowy numer 23/2020 Archiwum

Hartman przeciw aborcji dzieci z Downem!

Zdaniem słynącego z liberalnych poglądów profesora Jana Hartmana, wczorajsze skierowanie ustawy zakazującej aborcji dzieci, u których wykryto ciężkie choroby do dalszych prac sejmowych, to przejaw barbarzyństwa. Jednak aborcja sama w sobie jest zła, a profesor jest przeciwny zabijaniu dzieci z Zespołem Downa.

Wojciech Teister: Jak Pan ocenia wczorajsze głosowanie Sejmu nad projektem, zakazującym aborcji w przypadku wykrycia poważnej choroby dziecka?

Prof. Jan Hartman: Próba zaostrzenia prawa aborcyjnego to walka polityczna skrajnej prawicy. To licytowanie się, kto jest bardziej fanatycznym katolikiem. Pomysłodawcy tego projektu w ogóle nie myślą o cierpieniu dzieci z wadami letalnymi, które konają w męczarniach. Ani o traumie, jaką przechodzą ich matki. Tymczasem te dzieci umierają w straszliwych cierpieniach. To nieetyczne i barbarzyńskie. Istnieje globalny consensus etyczny, dotyczący zezwolenia na aborcję ciężko uszkodzonych płodów. Kto żąda czegoś przeciwnego, ten rzuca mu wyzwanie.

Jednak zdecydowana większość takich aborcji dokonywanych w Polsce i na świecie dotyczy nie dzieci z wadami letalnymi, ale chorych na Zespół Downa. Im po urodzeniu nie grozi śmierć w męczarniach. Czy pomimo tego uważa Pan, że aborcja ciężko chorych dzieci jest etyczna i moralnie dopuszczalna?

- Przykład, który Pan podaje jest nadużywaniem prawa. Prawodawca, tworząc ustawę aborcyjną, nie miał na myśli usuwania płodów z zespołem Downa. Oczywiście, nie można usprawiedliwiać etycznie usuwania takich płodów.

A jednak praktyka pokazuje, że zdecydowana większość dzieci zabijanych w Polsce i na świecie z tego paragrafu dotyczy tych z zespołem Downa. W takim razie jakie rozwiązania Pan proponuje, aby uchronić te dzieci przed aborcyjną śmiercią?

- Zakaz aborcji niczego tutaj nie zmieni. Kobieta, która chce usunąć taki płód i tak go usunie. Jeśli nie oficjalnie, to w szarej strefie aborcyjnej. Prawo w niewielkim stopniu ma wpływ na rzeczywistość aborcji. I nie służy do dekretowania tego, co jest etyczne i nieetyczne. Prawo jest od tego, aby pomagać zwalczać zło. Aborcja jest złem, ale walka z nią powinna polegać na edukacji seksualnej i szerokim dostępie do antykoncepcji.

Wspomniał Pan, że ci, którzy promują zakaz aborcji nic nie robią dla chorych dzieci po urodzeniu. W jaki sposób Pan pomaga chorym dzieciom? Przekazał Pan 1 proc. swojego podatku dla takich dzieci lub pomaga w jakiś inny sposób?

- Niestety, nic takiego nie zrobiłem i nie mogę się pochwalić żadnymi wpłatami ani konkretną formą pomocy. Natomiast racje dopuszczalności aborcji uszkodzonych płodów nie są natury ekonomicznej, lecz etycznej.

* Profesor Jan Hartman jest kierownikiem Zakładu Filozofii i Bioetyki Collegium Medicum UJ w Krakowie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wojciech Teister

Redaktor serwisu internetowego gosc.pl

Dziennikarz, teolog. Uwielbia góry w każdej postaci, szczególnie zaś Tatry w zimowej szacie. Interesuje się historią, teologią, literaturą fantastyczną i średniowieczną oraz muzyką filmową. W wolnych chwilach tropi ślady Bilba Bagginsa w Beskidach i Tatrach. Jego obszar specjalizacji to teologia, historia, tematyka górska.

Kontakt:
wojciech.teister@gosc.pl
Więcej artykułów Wojciecha Teistera

Zobacz także

  • www
    12.10.2012 01:34
    nie wiem dlaczego tacy ludzie sa stawiani za wzór dla młodziezy...
    doceń 0
  • Alicja
    12.10.2012 10:20
    "Zakaz aborcji niczego tutaj nie zmieni. Kobieta, która chce usunąć taki płód i tak go usunie. "

    Owszem, zakaz aborcji zmieni wiele w świadomości ludzi.Jeżeli coś jest dozwolone przez prawo to w świadomości wielu nie jest złe, da się to usprawiedliwić. Natomiast jeśli coś jest zakazane, jakaś postawa napiętnowana to nie ma wątpliwości, że jest zła. Jeżeli aborcja będzie zakazana to np. nie pojawią się w mediach ludzie, którzy będą mówić na wizji, że zabili własne dziecko i drugi raz w takiej sytuacji zrobiliby tak samo. Po drugie jeżeli aborcja będzie zakazana to lekarz skupi się na ratowaniu dziecka i jego leczeniu, a nie na straszeniu matki i namawianiu jej do morderstwa.
    doceń 4
  • azazis
    25.10.2012 04:05
    każdy powinien sam podjąć decyzję czy chce mieć dziecko z zespołem Downa czy nie, trzeba się liczyć iż spora część społeczeństwa patrzy na taką rodzinę jakby wszyscy byli niepełnosprawni, takie osoby nie mają szans na normalne życie, są kulą u nogi dla całej rodziny i dla społeczeństwa, mimo to daleki jestem od namawiania kogokolwiek do swojego światopoglądu, zakazy nic tu nie zmienią dopóki aborcję można przeprowadzać za granicą, wiem że nie umiałbym kochać takiego dziecka i nie zajmowałbym się takim dzieckiem boję się iż celowo doprowadziłbym do wypadku aby się od "problemu" uwolnić, dzięki doświadczeniom otaczającego mnie świata przestałem przejmować się etyką, to chyba nowa kategoria w psychologii "makiawelizm nabyty"
    doceń 0
  • Gość teresa
    02.10.2016 07:49
    Wg obecnego prawa zespół Dawna nie jest wskazaniem do aborcji.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji