Nowy numer 28/2020 Archiwum

Czy Owsiak stoi ponad prawem?

Mec. Piotr Kwiecień: To niedopuszczalny przykład cenzury

Po zatrzymaniu dwóch osób, z Fundacji Pro - w tym Mariusza Dzierżawskiego - w związku z dużym banerem o treści antyaborcyjnej, prezentowanym na terenie Przystanku Woodstock, policja postawiła im zarzut popełnienia wykroczenia z artykułu 141 kodeksu wykroczeń.

Mecenas Piotr Kwiecień widzi w tym zdarzeniu nawiązanie do wypadków, które miały miejsce w związku z wystawą „Wybierz życie”. Komentując to dla gosc.pl, zwrócił uwagę na fakt, że w sprawie wystawy sądy już kilkakrotnie wydały wyroki uniewinniające.

Mariusz Dzierżawski podał policjantom do protokołu informację o wyrokach uniewinniających, co oznacza, że prezentowanie publiczne zdjęć takich, jak te z wystawy „Wybierz życie”, nie jest w żaden sposób prawnie zabronione.

Policjanci skwitowali to jednym zdaniem: „A o tym to już zdecyduje sąd”.

– Jeżeli policja mimo wyroków sądów wykonuje tego typu czynności, to wykonuje je na podstawie decyzji, która musi mieć w mojej ocenie charakter polityczny – ocenia mecenas Kwiecień. – To jest gnębienie jednej ze stron debaty publicznej – stwierdza.

Zdaniem mecenasa, policjanci swoim zachowaniem dowiedli tego, że nie było dla nich ważne polemizowanie z autorem transparentu. – Chodziło o to, żeby na żądanie Owsiaka usunąć ten transparent sprzed wejścia na teren Przystanku Woodstock. I to jest, moim zdaniem, karygodne, bo to oznacza, że Jerzy Owsiak w tym kraju stoi ponad prawem. Może bowiem zażądać i wymóc na organach administracji rządowej podejmowanie decyzji, które w świetle ustalonego orzecznictwa sądowego są nieważne. Są w oczywisty sposób błędne.

Mamy pewną spiralę decyzyjną, która wskazuje na polityczny charakter tego zachowania.

Mam nadzieję, że tym razem Fundacja Pro i pan Mariusz Dzierżawski zaskarżą decyzję policji i zażądają od skarbu państwa zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Bo krzywdą obywatela jest to, że bez dania podstawy prawnej usuwa się go z miejsca, w którym może prezentować swoje poglądy. Jest to niedopuszczalny przypadek cenzury. I to cenzury stricte politycznej, bo – podkreślam – policja podlega Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji – powiedział mecenas Kwiecień.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama