Nowy numer 44/2020 Archiwum

Prymas w metrze

O Kościele w Belgii, islamie i podróżowaniu w koloratce z abp. André Léonardem, prymasem Belgii, rozmawia Joanna Bątkiewicz-Brożek.

Joanna Bątkiewicz-Brożek: Spotykamy się w ważnym dla Europy momencie: głowy państw UE przyjechały na szczyt do Brukseli. Modlił się Ksiądz Prymas dziś za Europę?

Ks. abp André Léonard: – Jeszcze nie.

Zapadają ważne decyzje, nie tylko ekonomiczne. Jako prymas Belgii, rezydujący w unijnym sercu Europy, czuje się Ksiądz Arcybiskup odpowiedzialny za jej kształt duchowy?

– Oczywiście.12 lipca spotykam się, na zaproszenie Manuela Barroso i przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Van Rumpeya, z przedstawicielami wyznań w siedzibie Komisji Europejskiej. Będziemy zastanawiać się, jak przekazywać wartości, co zrobić, by duchowy pierwiastek nie zaginął w Europie, jak dbać o solidarność wewnątrz naszego kontynentu.

No właśnie, jak?

– Mówię o tym w mojej książce pt. „Żyć i działać po chrześcijańsku”. Ważne, by w pierwszych szeregach polityki stawali chrześcijanie z przekonania. By w pielęgnowanie i przekaz wartości angażowali się nie tylko duchowni, ale i laicy.

Uważam, że świeccy zbyt mocno chcą decydować o wewnętrznym kształcie Kościoła. To dobrze, że angażują się w liturgię, ale jak mówi Sobór Watykański II, ich chrześcijańska postawa powinna być widoczna na zewnątrz, w świecie.

Czy nie jest paradoksem, że dziś trzeba walczyć o wartości, na których powstawała Europa?

– To paradoks i rodzaj niewdzięczności Europy wobec własnej przeszłości i korzeni. Oczywiście chrześcijaństwo nie jest jedynym fundamentem Europy.

Spacerując dziś po ulicach Brukseli, można odnieść wrażenie, że Europa to kontynent islamu: kobiety nie tylko z muzułmańskimi czadorami, ale zakryte od stóp do głów burkami zdominowały tutejszy krajobraz. Mamy się obawiać jako chrześcijanie?

– Żyjemy spokojnie. Jedna trzecia mieszkańców naszej stolicy to muzułmanie. Ich obecność jest wyrazista w Brukseli, ale wiążę z nią nadzieję, że przyczyni się do odkrycia tożsamości u chrześcijan, że zmusi ich do myślenia. Znam kilka osób, które obudziły się odkryły różaniec, widząc kobiety islamskie modlące się na jego odpowiedniku. Inni wrócili do postu, patrząc, jak muzułmanie poszczą w czasie ramadanu.

Ksiądz Prymas jest jednak w trudnej sytuacji nie tylko ze względu na zalew islamu. Sprzeciwiają się mu nawet katoliccy księża, intelektualiści sygnują protesty z powodu wypowiedzi o homoseksualizmie. Nie czuje się Ksiądz sam przeciw wszystkim?

– Nie do końca, choć nie przeszkadzałoby mi to. Człowiek nigdy nie jest sam. Prawdą jest, że belgijska prasa nie zostawia na mnie suchej nitki, bo wtrąciłem się ostatnio w przygotowywany projekt legalizacji eutanazji. Ale poparło mnie grono lekarzy. Więc to media kreują ten obraz, że jestem jak na poligonie, sam. Tymczasem czuję wsparcie w Kościele.

Sondaż jednej z opiniotwórczych gazet „De Standaard” mówi inaczej. Ponad 73 proc. belgijskich księży chce zniesienia celibatu, 68 proc. uważa, że kapłaństwo kobiet powinno być dopuszczalne, 30 proc. chce powrotu poprzednika Księdza Prymasa, kard. Daneelsa.

– Istotnie, sondaż ten przeprowadzono. Księża katoliccy wypowiedzieli się w nim zgodnie z własnym przekonaniem. Ale z moich informacji wynika, że wielu kapłanów odmówiło wzięcia udziału w sondażu, bo był uwłaczający. Więc z jednej strony dane te są prawdziwe, ale wprowadzają w błąd.

Są jednak jakimś symptomem drążącego Kościół belgijski kryzysu. Zgodzi się Ksiądz Prymas?

– Zgodzę się. Borykamy się w Belgii z agresywnym zjawiskiem sekularyzacji, daleko posuniętej, szczególnie na północy kraju, w części flamandzkiej. Część frankofońska zaś od lat uczy się konfrontować z laicyzacją narzucaną tam głównie przez nurt Partii Socjalistycznej, jest bardziej odporna. Flamandczycy zaś przez całe lata dominowali w katolickości, politycy katoliccy angażowali się bardzo w kształt kraju, Kościół miał tam zawsze pierwszeństwo, był silny. Stąd dziś tak gwałtowna reakcja kontra. W Belgii niestety księża zatracili zapał, stali się obojętni, co widać na przykład w liturgii skróconej, posępnej, mało zaangażowanej.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama