Nowy numer 43/2020 Archiwum

Ruszyła maszyna po szynach

Podczas tegorocznej zimy, po raz pierwszy od 20 lat, kursuje Bieszczadzka Kolejka Leśna - poinformował we wtorek prezes fundacji zarządzającej kolejką wąskotorową Stanisław Wermiński.

"W czasie ferii zimowych, od połowy stycznia do końca lutego, kolejka kursuje w piątki i soboty na liczącej ponad 10 kilometrów trasie Majdan-Dołżyca-Majdan. Dołożyliśmy starań, aby po wielu latach kursy w zimie na nowo stały się możliwe" - powiedział Wermiński.

Zaznaczył, że administrująca kolejką fundacja jest przygotowana do tego przedsięwzięcia. "Mamy m.in. pług do odśnieżania oraz odpowiednie warunki pracy w wyremontowanej parowozowni" - dodał.

Po raz ostatni kolejka w zimie jeździła 20 lat temu. Służyła wtedy do transportu drewna.

Od 1996 roku kolejką zarządza fundacja. Wszystkie zarobione pieniądze przeznaczane są na remonty torowisk i stacji kolejowych, płace pracowników, zakup taboru. Fundacja ma do dyspozycji trzy lokomotywy spalinowe, dwa parowozy, dwie drezyny oraz 23 wagony.

W lipcu i sierpniu kolejka jeździ codziennie. W maju i czerwcu oraz we wrześniu i październiku pociągi kolejki kursują w soboty i niedziele, a w pozostałe dni istnieje możliwość wynajęcia pociągu.

W ubiegłym roku kolejka przewiozła ponad 73 tys. pasażerów.

Bieszczadzka kolejka wąskotorowa powstała w 1898 roku. Jej głównym zadaniem był wówczas transport drewna. W latach 20. XX wieku przeszła pod zarząd lwowskiej dyrekcji PKP. Wtedy też rozpoczęto przewóz ludzi, który z czasem stał się atrakcją turystyczną. W 1996 r.

Lasy Państwowe przekazały administrowanie kolejką fundacji Bieszczadzka Kolejka Leśna.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama