Nowy numer 43/2020 Archiwum

Mistrzowie nie idą na emeryturę

Druh Andrzej Glass, rocznik 1930, wkłada mundur harcerski i wciąż spotyka się z młodzieżą. Zdzisław Majerczyk, emerytowany sztygar, stworzył w Katowicach amatorski klub rowerzystów. Seniorzy coraz częściej robią coś dla innych. I dla siebie – bo aktywność przedłuża młodość.

Z danych GUS-u wynika, że w 2010 r. było w naszym kraju ok. 6,3 mln osób niepracujących zawodowo z racji wieku. To stanowiło 16 proc. społeczeństwa. Dziesięć lat wcześniej było ich o 3 proc. mniej. Z analiz i szacunków wynika, że w 2035 r. odsetek seniorów wzrośnie do 23 proc., czyli będzie ich 8 mln. Czy ci wszyscy ludzie są i będą skazani na bezczynność? Czy ich wiedza i doświadczenie nie mogą wciąż służyć młodszym?

20 marca w Warszawie przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce otworzyło w Zamku Ujazdowskim wystawę fotograficzną prezentującą mistrzów seniorów, mimo upływu lat czynnych twórczo i zawodowo. Na zdjęciach widzimy Stefana Stuligrosza, Wandę Błeńską, Wojciecha Młynarskiego, którzy dla wielu mogą być wzorami aktywności twórczej. To wymowne przypomnienie, że od początków świata młodzi potrzebowali mistrzów. Nic nie zastąpi wiedzy, jaką uczniowie otrzymują od doświadczonego nauczyciela. A i starsi czują się wtedy potrzebni. Dlatego inwestuje się w inicjatywy przedłużające aktywność seniorów.

Lektury w szpitalu

Z problemem aktywizacji emerytów inne kraje europejskie zmierzyły się już wcześniej. Dziś 36 proc. Europejczyków powyżej 55. roku życia udziela w jakiś sposób wsparcia osobom spoza własnej rodziny. Polscy seniorzy uczą się tego stopniowo, ale efektywnie. W ostatniej dekadzie na terenie naszego kraju pojawiły się dziesiątki stowarzyszeń i fundacji działających na rzecz zaktywizowania emerytów. Na utrzymanie swoich działań czerpią finanse z funduszy unijnych, instytucji i stowarzyszeń zagranicznych, ale zawsze przy zaangażowaniu środków lokalnych.


– Nie przekazujemy pieniędzy osobom indywidualnym, ale liderom działającym w organizacjach związanych z własnym środowiskiem – mówi Beata Tokarz-Kamińska, koordynatorka realizowanego od 4 lat konkursu dotacyjnego „Seniorzy w akcji”. Organizuje go Towarzystwo Inicjatyw Twórczych „ę” ze środków Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności. – Często nasze pieniądze dostają domy kultury, parafie, szkoły, czyli struktury nienastawione na zysk. Wygrywający w konkursie otrzymują rocznie 35 dotacji na działania, które uaktywniają osoby powyżej 55. roku życia.

Dzięki temu wsparciu Krystyna Stańczyk-Pałyga, emerytka z Warszawy, stworzyła koło taneczne, w którym kobiety po pięćdziesiątce uczą tańczyć dziewczęta z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego. Jak mówią uczestniczki zajęć, przynosi to podwójne efekty. Starsze panie budują swoje poczucie wartości, a dziewczęta uspokajają się i czują zadowolone, że znalazły przyszywane babcie czy ciocie, które mają dla nich czas. Michalina Żebrowska w Sali Małego Powstańca Muzeum Powstania Warszawskiego pomaga w prowadzeniu zajęć dla dzieci. Panie z warszawskiego Wędrującego Klubu Czytających Dzieciom dosłownie wędrują po świetlicach szkolnych, szpitalach, domach dziecka i czytają najmłodszym ulubione książki. Lekturę ilustrują często, poruszając pacynkami i lalkami, jak w teatrze kukiełkowym.

Teatr przy uniwersytecie

Starsi sami kreują pole własnej działalności. Dla „dojrzałych biznesmenów” powstał pierwszy w Polsce Inkubator Dojrzałej Przedsiębiorczości. Seniorzy uczą się tam, jak rozkręcić biznes. Mogą korzystać z komputerów, specjalistycznej biblioteki, ale też wziąć udział w konkursie na biznesplan, w którym główną nagrodą jest dotacja sięgająca 40 tys. zł. W Oświęcimiu Agata Lorek z Dziennego Domu Pomocy zorganizowała dla seniorów akcję „Seniorze, czas na kawę”. W jej ramach wybrane kawiarnie oferują emerytom kawę za symboliczną złotówkę. – Dla wielu starszych to szansa na wyjście z domu i spotkanie w grupie znajomych – mówi pomysłodawczyni przedsięwzięcia.
W naszym kraju bardzo dobrze się mają działające już od 37 lat uniwersytety trzeciego wieku. Ponad sto tysięcy osób korzysta z zajęć 350 takich placówek. Polska pod tym względem znajduje się w czołówce krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Przy niektórych animują swoją działalność różne koła zainteresowań. Na przykład sekcja teatralna Uniwersytetu Trzeciego Wieku ze Słupska ma już za sobą tournée po Niemczech. – Nasza sztuka została tam dobrze odebrana – mówi Urszula Wyrwa, prezes słupskiego UTW. Dodaje, że na uniwersytecie poza sekcją teatralną są też literacka, historyczna, biologiczna i geograficzna. W zajęciach uczestniczy 230 seniorów, a 100 czeka na przyjęcie.

Bardzo cenne są również inicjatywy środowiskowe promujące swoich „mistrzów”. Prof. Marian Kisiel stworzył odchodzącym na emeryturę profesorom możliwość dalszego urzędowania w gabinetach Instytutu Nauk o Literaturze Uniwersytetu Śląskiego. – Naukowcy ciągle się spieszą, a seniorzy mają dla nas czas – mówią studenci.
   
Polscy seniorzy
Polacy odchodzą na emeryturę średnio w wieku 58 lat
stopa zatrudnienia osób w wieku 55–64 lat jest półtora razy niższa niż średnia unijna
zaledwie co siódmy senior korzysta z jakichkolwiek form zdobywania wiedzy
tylko 20 proc. seniorów korzysta z internetu, podczas gdy w całej UE robi to dwa razy więcej osób starszych
Z „Raportu o Kapitale Intelektualnym Polski” przygotowanego przez Zespół Doradców Strategicznych Prezesa Rady Ministrów

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama