Nowy numer 44/2020 Archiwum

Zaszyli sobie usta na znak protestu

Dramatyczną formę protestu przeciwko warunkom w dwóch zakładach penitencjarnych wybrali więźniowie w Kirgistanie. Ponad 400 zaszyło sobie usta tak, że mogą przyjmować tylko płyny.

Rzeczniczka kirgiskiej służby penitencjarnej Eleonora Szerszenalijewa poinformowała we wtorek, że taki protest więźniowie dwóch zakładów karnych w Biszkeku prowadzą od połowy stycznia, kiedy zaczęto tam rygorystycznie egzekwować zasady odbywania kar. Przedstawiciele służby penitencjarnej mówią, że strażnicy więzienni skonfiskowali podczas kontroli narkotyki i broń.

Associated Press odnotowuje, że więzienia w Kirgistanie - byłej republice radzieckiej, na której terenie znajduje się amerykańska baza lotnicza, mająca kluczowe znaczenie dla operacji w pobliskim Afganistanie - cieszą się złą sławą. Są bardzo zatłoczone, a wśród więźniów szerzą się choroby.

 

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama