Nowy numer 43/2020 Archiwum

Żuławy: Liczenie strat po cofce

Pracownicy urzędu gminy w Elblągu rozpoczęli w poniedziałek szacowanie strat, jakie wyrządziła weekendowa cofka. Mieszkańcom zalanych gospodarstw zostanie dowieziony m.in. opał, by mogli zacząć osuszanie domów - powiedziała PAP wójt Elbląga Genowefa Kwoczek.

Jak poinformowała wójt, gmina zamierza wystąpić do wojewody warmińsko-mazurskiego o odszkodowanie dla poszkodowanych. "Pan wojewoda osobiście był w weekend w naszej gminie, obserwował walkę z cofką i powiedział nam, że jeśli chcemy, mamy szybko wystąpić do niego o pieniądze. Więc tak robimy" - przyznała Kwoczek.

Dodała, że gmina Elbląg z własnych środków kupiła opał, który w najbliższych godzinach zostanie dostarczony trzem rodzinom na Wyspie Nowakowskiej. "Ich opał zamókł, a ci ludzie muszą jak najszybciej zacząć ogrzewać i osuszać domy" - podkreśliła Kwoczek. Rodzinie z Kępy Rybackiej, której zamokło siano i pasza dla zwierząt, urzędnicy gminy mają pomóc w zakupie karmy dla zwierząt.

Choć ustał silny północny wiatr, który tłoczył wodę z Bałtyku na Żuławy (tzw. cofka), to wciąż prowadzony jest monitoring zarówno stanu wód jak i wałów - powiedziała PAP Kwoczek.

"Wały są nasiąknięte wodą jak gąbka, co chwilę gdzieś przesiąkają i wtedy okładamy je workami z piaskiem. Sytuacja jest opanowana, ale wciąż poważna. Dlatego nie odwołuję alarmu powodziowego" - wyjaśniła wójt Elbląga.

Kwoczek dodała, że strażacy opuścili już szkołę w Nowakowie, gdzie mieścił się w weekend sztab kryzysowy; dzięki temu w poniedziałek dzieci mogły normalnie rozpocząć lekcje.

Zdaniem Kwoczek walka z weekendową cofką przebiegła znacznie sprawniej niż podczas ostatniej tego typu powodzi jesienią 2009 r. "Mieliśmy już doświadczenie, wszyscy wiedzieli, co mają robić, akcja była niezwykle mocno skoordynowana" - podkreśliła wójt. Dodała, że skutki weekendowej cofki są mniej poważne niż w 2009 r. m.in. dzięki inwestycjom poczynionym po poprzedniej powodzi - podniesiono o 20 cm koronę wałów na Wyspie Nowakowskiej i naprawiono drogę tam prowadzącą.

Kwoczek podkreśliła rolę, jaka podczas akcji odegrała policja. "Wielu gapiów chciało wjechać na zagrożony teren tylko po to, by pooglądać, co się dzieje, fotografować. Policja ograniczyła wjazdy, kontrolowała ruch, za co jestem bardzo wdzięczna" - powiedziała.

Weekendowa cofka najmocniej podtopiła Wyspę Nowakowską, ale ucierpiało też kilka ulic we Fromborku, Elblągu oraz Tolkmicku. Wszędzie sytuacja poprawia się.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama