Nowy numer 43/2020 Archiwum

No i są kłopoty...

Sięgając w sylwestrowy wieczór po "Genezę planety małp" nie oczekiwałem więcej jak dobrej, atrakcyjnej plastycznie rozrywki. No i się zdziwiłem.

Prequel legendarnej serii z Charltonem Hestonem okazuje się wcale niezgorszym moralitetem nt. fundamentalne: oto jakie są skutki, nieskrępowanej niczym ingerencji w - pisząc górnolotnie - dzieło stworzenia.

Krótko o treści: akcja rozgrywa się we współczesnym San Francisco. Główny bohater Will Rodman to genetyk opracowujący lek przeciw chorobie Alzheimera. Dodatkową motywacją jest dla niego choroba ojca. Will testuje ma małpach. Nieoczekiwanie pojawiają się skutki uboczne leku. No i się zaczyna...

W dodatkach specjalnych na DVD twórcy filmu przyznają, że najważniejszym wątkiem, który ich interesował była ludzka pycha: "Bohaterowie przekraczają granice jeśli chodzi o pychę mówiąc: możemy wyleczyć Alzheimera, ale czy potrafimy też podnieść poziom inteligencji? To już jest zabawa w Boga. Od tego zaczynają się kłopoty"

I choć filmowi nie można zarzucić moralizatorstwa - to przecież przede wszystkim kino rozrywkowe - a i postacie nie są tu jaskrawo czarno-białe (Rodmam, sprawca całego zamieszania to nie typ doktora Moreau, lecz w sumie całkiem miły, wrażliwy gość) nie brak tu jasnych sygnałów - jak daleko jest za już daleko: "Niektórych rzeczy nie wolno zmieniać, pogódź się z tym".

Przesłanie "Genezy planety małp" jest więc czytelne i bardzo na czasie: nieokiełznane i motywowane finansami (bo i ten wątek pojawia się w filmie) małpowanie Stwórcy, obraca się przeciw człowiekowi. I tylko się cieszyć, że prosta rozrywka potrafi być nośnikiem wcale już nie tak powszechnie oczywistych treści.  

Geneza Planety Małp - zwiastun specjalny napisy
ImperialCinePix
      
 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Krzysztof Błażyca

Fotoreporter, dziennikarz

Z redakcją „Gościa" związany od roku 2006 r. Religioznawca, członek Polskiego Towarzystwa Afrykanistycznego. Autor książek „Tego drzewa nie zetniesz. Historie z czarami w tle" (zbiór reportaży z Tanzanii, Kenii, Zambii, Nigerii i Ugandy) oraz reportażu „Krew Aczoli. Dziesięć lat po zapomnianej wojnie na północy Ugandy", za który otrzymał Grand Prix Mediatravel 2017, Nagrodę im. Stanisława Szwarc Bronikowskiego w kategorii książka podróżnicza roku oraz Nagrodę Polskiego Towarzystwa Afrykanistycznego za najlepszą książkę roku 2017 o tematyce afrykanistycznej w kategorii publikacji popularno-naukowej. Autor wystaw fotograficznych ukazujących życie codzienne w krajach Afryki. Laureat nagrody „Ekologia w obiektywie" za zdjęcie przedstawiające dzieci z nigeryjskiej wioski przy jednej ze studni wybudowanej dzięki akcji „Małego Gościa Niedzielnego". Publikował w „Misyjnych drogach", „Poznaj Świat", „Catholic Mirror" (Kenia), „Magazynie Familia", „Warto", „W drodze", „Almanachu Prowincjonalnym", „Tygodniku Powszechnym". Prowadzi fundację pomagającą w Ugandzie i Kenii (budowa studni głębinowych, wsparcie edukacji). Jego mottem są słowa kard. Charles'a Lavigerie, założyciela Ojców Białych „Pokochajcie Afrykę!".

Kontakt:
krzysztof.blazyca@gosc.pl
Więcej artykułów Krzysztofa Błażycy

 

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także