Nowy numer 41/2019 Archiwum

Berlin: spotkanie Polaków

Spotkania w grupach narodowych wypełniły kolejny dzień 34. Europejskiego Spotkania Młodych Taizé. Prawie 6 tysięcy Polaków przybyłych do Berlina zgromadziło się w jednej z hal targowych.

„Najpierw młodzi dzieli się swoim doświadczeniem z udziału w tegorocznym spotkaniu oraz pomysłami jak to doświadczenie, po powrocie do swoich domów i parafii, zamienić w czyny – powiedział KAI brat. Marek z Taizé. To są często bardzo proste, ale też bardzo piękne i konkretne działania, wspólna modlitwa albo pomoc starszym czy potrzebującym, którzy mieszkają w naszych parafiach. Nie chodzi o to, by po powrocie tworzyć jakiś ruch Taizé, chodzi raczej o to, by z nową siłą zaangażować się w życie swojej lokalnej wspólnoty” – powiedział brat Marek.

Podczas spotkania ks. Maurizio Mirilli z Rzymu zaprosił Polaków do udziału w przyszłorocznym Europejskim Spotkaniu Młodych. „Jestem zadowolony, że widzę was aż tylu, mam nadzieję, że w Rzymie będzie was równie dużo, albo i więcej. W Rzymie oczekują was młodzi rzymianie, młodzi Włosi, ale przede wszystkim oczekuje was Jan Paweł II" - mówił ks Mirilli.

Polacy uczestniczyli też we Mszy świętej, której przewodniczył metropolita poznański, abp Stanisław Gądecki. Wraz z nim Eucharystię celebrowali także bp Andrzej Czaja z Opola, bp Kazimierz Gurda z Kielc oraz prawie 200 księży, którzy przybyli razem z młodzieżą do Berlina.

W homilii biskup Czaja mówił m.in. o Bożym Błogosławieństwie. „Bóg Miłosierny niech nam błogosławi! To piękne noworoczne życzenie, które zawieźcie do swoich domów. To jest życzenie, które jest jednocześnie prośbą, wołaniem do Boga o życzliwość i opiekę nad nami - mówił bp Czaja. Hierarcha podkreślił, że to życzenie jest tak ważne, bo pozwala nam poznać Boży dar jakim jest dla nas Jezus. Zachęcał też młodych, by otwarli się na Jezusa i żyli Jezusem, bo tylko wtedy Boże błogosławieństwo będzie ich udziałem. Nawiązując do Bożego Narodzenia zaznaczył, że trzeba radować się z orędzia jakie Aniołowie ogłosili pasterzom: Dziś narodził się wam Zbawiciel, którym jest Chrystus". „Ale jak się dziś cieszyć, kiedy słyszymy o różnych kryzysach, społecznych i ekonomicznych, kryzysach w naszych domach rodzinach i parafiach, kiedy słyszymy o kolejnych wojnach, których owocem jest śmierć naszych żołnierzy?" - pytał bp Czaja i mówił że chrześcijanin nie powinien cieszyć się tylko z tego co go spotka w tym życiu, ale są pewne trwałe i niepodważalne powody do radości.

„To fakt, że Bóg jest z nami, że Bóg nas kocha i że Bóg pragnie naszego szczęścia. Czy mogło się nam przydarzyć coś wspanialszego?" - mówił biskup opolski. Na koniec zachęcał młodych, by się radowali, bo to najlepszy sposób, by wyjeżdżając stąd nie stracić entuzjazmu misyjnego. "Nie wyjeżdżajcie stąd z pustymi rekami. Zabierzcie stąd tę wspaniałą otwartość i ten wspaniały zapał misyjny by Jezusem żyć i Jezusem się dzielić" - zakończył bp Andrzej Czaja.

« 1 »
TAGI:

Zobacz także

  • RtpgdYVXtIClBv
    15.03.2012 00:38
    Wszyscy oni chcą albo na tym zbić interes (rzadko kiedy o coś pytają), albo dać "odpf3r", choćby w clecah zapobiegawszych. No, nie wprost, bo na to brak odwagi, są też przezorni, uważają by nie naruszyć prawa, ale zza węgła, pf3łsłf3wkami, docinkami, w zawoalowany sposf3b. To takie ludzkie!Maurice Nicoll pisze (patrz niżej) oFaryzeuszach. Ci moi „przeciwnicy” czy „oponenci” coś z tego faryzejstwa chyba mają – tak przynajmniej ja to widzę, na podstawie ich własnych uwag. Przypuszczam, że sami sobie to zresztą uzasadniają – że „tak trzeba”, że „sytuacja tego wymaga”.Zamaskowani snajperzy.Nie, to chyba "nie tak"... Interesu żadnego nikt nie ma. (Przecież za blogowanie nie płacą.) Pytania bywają, ale z zakresu gdzie Pan jest specjalistą tzn z matematyki czy topologii. W temacie wiary, mistrzf3w, ewolucji itp jest tylko średni poziom oczytanego amatora. Więc o co tu pytać? W tym zakresie każdy sądzi, że sam "wie lepiej". (Najlepiej to widać po Mukim.) O co pytać? Nawet nie stawia Pan żadnych hipotez do zweryfikowania tylko zadaje pytania. Ot, luźny temat i każdy dorzuca, co akurat sądzi czy wie. Opinii tyleż co dyskutantf3w. Konkluzji też nie wyciągnięto żadnej. Dać "odpf3r"? Ale na co? Ilu dyskutantf3w, tyle poglądf3w. Więc możliwe, że ktoś tu może mieć odmienne zdanie. (No, i każdego w takich dyskusjach interesuje co innego..., LOL.)Zainteresowanie – jest. Odsłon bloga i komentarzy – pełno. Czyli chyba wszystko w porządku? „Przeciwnicy” , „oponenci”, "snajperzy" zakłada trochę paranoi? Czy oni są wrogo nastawieni czy może chcą podpowiedzieć dobrą odpowiedź, jak koledze wywołanemu do tablicy uczniowie podszeptują, co sami wiedzą?
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL