Nowy numer 43/2020 Archiwum

Chrześcijaństwo łagodne, tolerancyjne

A obietnicą tą, daną przez Niego samego, jest życie wieczne. 1J 2,25

Dziś wielu chciałoby, żeby chrześcijaństwo stało się takim systemem filozoficzno-moralnym: trzeba być dobrym, łagodnym i filantropijnym, pójść czasem do kościoła, „żeby się wyciszyć w tym zagonieniu”. Trzeba być wyrozumiałym, tolerancyjnym itd. Jednak w chrześcijaństwie chodzi o zbawienie, czyli o życie wieczne. Życie obiecane i otwarte przez krew Jezusa dla każdego. Bez tej perspektywy nie można sobie niczego dobrze poustawiać. Jeżeli będę kiedyś żył wiecznie, to żadna strata, ale to absolutnie żadna na tym świecie nie jest najważniejsza, bo nie jest ostateczna. Jest tylko przejściową rozłąką, z bliską osobą, zdrowiem, materią, czymkolwiek. Perspektywa życia wiecznego zmienia wszystko. Jak pisał św. Paweł „jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest wasza wiara”.

 

Czytania na dziś:

1 J 2,22-28; Ps 98; J 1,19-28

II tydzień psałterza

wspomnienie świętych Bazylego Wielkiego i Grzegorza z Nazjanzu

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama