Słowa Najważniejsze

Niedziela 12 lipca 2020

Czytania »

ks. Zbigniew Niemirski

|

12 lipca 2020 GN 28/2020

Jak życiodajny deszcz

Byli doskonale zaznajomieni z porami roku i tym, co one niosły. Klimat biblijnej Palestyny nie zna naszej wiosny i jesieni. Wcześniej także dojrzewają zboża i wcześniej przychodzą żniwa. Zboża zbiera się po deszczach, które padają w kwietniu i maju. I to te deszcze nazywa się w Biblii „wczesnymi”. Potem przychodzi suche i gorące lato, a po nim kolejne deszcze – nazywane „późnymi”, we wrześniu oraz w październiku. I wtedy przychodzi czas na zbiór owoców. Każdy z okresów opadów był także okazją do zbierania wody w cysternach, które niejednokrotnie były wielkimi zbiornikami skalnymi, zapewniającymi obfitość na czas, gdy deszczów zabraknie.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

Czytania »

ks. Robert Skrzypczak

|

12 lipca 2020 GN 28/2020

Tiqqun i Boża porodówka

Niewiara każe nam tłumić w sobie ten krzyk albo sprawia, że wydzieramy się na wszystkich. Ból i poczucie porażki, rozsypania się czegoś, przeciągających się kłopotów, uporczywych przeciwności nie zawsze oznaczają degradację i zniszczenie. Może to być przejaw „bólów rodzenia”. Rozejrzyjcie się wokół – zachęcał Jan Paweł II przed 30 laty młodzież przed kościołem św. Anny w Warszawie – wasze kłopoty i zmagania, smutek i trud mogą być przejawami bólów porodowych. Trzeba, by w tym miejscu rodzili się synowie Boży. Czemu „wolność i chwała dzieci Bożych” są wciąż tak trudne; czemu „przybranie za synów” i „odkupienie ciała” tak wiele kosztują? Czemu łączą się z wielokrotnymi upadkami, przeciwnościami, zniechęceniem, szyderstwem, brakiem wsparcia? W efekcie tego całe stworzenie „jęczy i wzdycha w bólach rodzenia”. Wiara chrześcijańska i życie szlachetne przypomina często walkę, bolesne konwulsje, parcie. Czasem Kościół przypomina szpital polowy, a czasem porodówkę. Bo tak Matka – Kościół święty – rodzi Bogu swe prawdziwe potomstwo. Rodzi w warunkach zepsutego świata.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

Czytania »

ks. Tomasz Jaklewicz

|

12 lipca 2020 GN 28/2020

Ziarno we mnie

1. Słowo, które stało się ciałem. To Słowo zostało wrzucone w ziemię, obumarło i po trzech dniach wzeszło. Wydało plon obfity. Tym plonem jest Kościół, są święci. Z jednego Ziarna powstały tysiące ziaren. Słowo wciąż się wciela, jest głoszone, siane. Wydaje nowe ziarna. Obumiera i zmartwychwstaje. Zmielone na mąkę, staje się chlebem. A część ziaren zostaje na powrót wrzucona w ziemię. Ziarno słowa dociera do nowych pokoleń przez posługę księży, katechetów, rodziców, świadków wiary.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.