Słowa Najważniejsze

Niedziela 12 kwietnia 2020

Czytania »

ks. Zbigniew Niemirski

|

12.04.2020 00:00 GN 15/2020

Ta cudowna nowina

Ta nowina jest cudowna w dwojaki sposób. Po pierwsze, sprawił to sam Pan Bóg, bo tylko On potrafi czynić cuda, a zmartwychwstanie jest największym z cudów. Drugi sposób cudowności związany jest z radością. Cudowny to przecież wspaniały, niesamowity, rodzący nadzieję, a taki sens znaczeniowy ma słowo „ewangelia” – radosna nowina. Słuchamy dziś w pierwszym czytaniu mowy św. Piotra, jaką wygłosił w Palestynie, w Cezarei Nadmorskiej, w domu Korneliusza, poganina, rzymskiego żołnierza „z kohorty zwanej italską”. Dom owego Korneliusza, i on sam, staje się pierwszym pogańskim domem, który w księdze Dziejów Apostolskich oficjalnie przyjmuje chrzest. W tym momencie młody Kościół otwiera się na pogan i od tej chwili Ewangelia Chrystusa staje się orędziem, które zacznie rozlewać się po całym ówczesnym świecie. Jego narzędziem stanie się św. Paweł, a Dobra Nowina dotrze „aż po krańce świata”, czyli na szczyt, do Rzymu – stolicy imperium. Święty Piotr, widzialna głowa Kościoła, wygłasza w domu Korneliusza mowę, która jest Ewangelią w pigułce: „Wiecie, co się działo w całej Judei, począwszy od Galilei, po chrzcie, który głosił Jan” – deklaruje. Potem mówi o „sprawie Jezusa z Nazaretu”, o tym, że Ten „przeszedł, dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich”. To nic innego jak podsumowanie ziemskiej działalności Pana Jezusa. A potem mówi o śmierci Zbawiciela i o Jego zmartwychwstaniu, i o tym, że oni nie mogą nie głosić tego, czego są świadkami. „My jesteśmy świadkami wszystkiego... On nam rozkazał ogłosić ludowi i dać świadectwo”. Bibliści podkreślają, że mowa św. Piotra jest pierwotną katechezą Kościoła. Tak robili apostołowie, świadkowie ziemskiego życia Pana Jezusa. I to stało się wreszcie fundamentem spisania opowieści o życiu Zbawiciela. Autorzy nie chcieli pisać prostego życiorysu. Oni chcieli od razu tworzyć pisma, które będą katechezą, zachętą i wezwaniem do odpowiedzi, kim jest Jezus z Nazaretu i jaka powinna być odpowiedź życia Jego wyznawców. Najwcześniej życie Pana Jezusa postanowił opisać św. Marek. I to on swe dzieło nazwał „ewangelią”, czyli cudowną nowiną, cudowną w tych znaczeniach, o których była mowa wcześniej. Komentatorzy mówią, że to św. Marek jako pierwszy wymyślił ów gatunek, który sam nazwał ewangelią, dla biblijnych ksiąg. Był sekretarzem św. Piotra i – o czym mówią świadectwa najstarszych ojców Kościoła – spisał katechezę Księcia Apostołów. Można założyć, że schemat swej Ewangelii oparł na mowie, którą św. Piotr wygłosił właśnie w domu Korneliusza i którą zapewne powtórzył potem wielokrotnie w miejscach, gdzie głosił zmartwychwstanie Chrystusa. •

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

Czytania »

ks. Robert Skrzypczak

|

12.04.2020 00:00 GN 15/2020

Umieram, by żyć w Nim

A tymczasem śmierć jest bliżej, niż nam się wydaje. „Ja codziennie umieram” – mówi św. Paweł (1 Kor 15,31). „Czas śmierci to każda chwila” – dopowiada T.S. Eliot. Całe nasze życie jest pewnego rodzaju umieraniem. Ciągle umieramy, lecz za każdą śmiercią idą nowe narodziny. „Wyglądamy na umierających, a oto żyjemy” (2 Kor 6,9). Przez śmierć przechodzi się do nowego życia. „Błogosławiony jesteś, Panie, Boże nasz, Królu wszechświata, który stwarzasz Twój świat każdego ranka na nowo” – modlą się Żydzi.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

Czytania »

ks. Tomasz Jaklewicz

|

12.04.2020 00:00 GN 15/2020

Troje przy grobie

1. Każda z tych trzech osób ma za sobą swoją historię bliskości z Jezusem. Historię, która wydawała się skończona… a jednak ma swój ciąg dalszy. Popatrzmy najpierw na Marię. Szła do grobu wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno. Szuka utraconej Miłości swego życia, wychodząc z ciemności nocy. We wszystkich pismach św. Jana pojawia się motyw kontrastu ciemności i światła. Można więc to wyjście z nocy czytać metaforycznie. Maria była kobietą, którą Jezus uwolnił spod władzy ciemności. W niedzielę o poranku jej serce jest pogrążone jeszcze w mroku Wielkiego Piątku. Ona stała wiernie pod krzyżem, widziała Jego konanie i śmierć. Teraz widzi kamień odsunięty od grobu. Ten sam kamień, który zamykał grób Jej ukochanego Nauczyciela. Kamień, który spoczął też na jej sercu. Światło nadziei z trudem przebija się przez mrok rozpaczy. „Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono” – to wołanie odsłania stan ducha Magdaleny. Myśli, że Jezus jest gdzieś położony, czyli martwy. Prawda o zmartwychwstaniu nie dociera jeszcze do niej. Tak bywa i z naszą wiarą. Idziemy w ciemności w stronę światła, ale wszystko tłumaczymy sobie po ludzku, nawet pusty grób. Nadzieja z trudem toruje sobie drogę przez serca dotknięte traumą śmierci, choroby, jakiejś bolesnej straty. Nadzieja potrzebuje czasu, ale przyszłość należy do niej.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.