Słowa Najważniejsze

Niedziela 7 kwietnia 2019

Czytania »

ks. Robert Skrzypczak

|

7 kwietnia 2019 GN 14/2019

Przeciw duchowemu alzheimerowi

Bóg nie był dla niego nigdy pojęciem abstrakcyjnym. Izraelici doznali Jego mocnej ręki i wyciągniętego ramienia, które uratowało ich z niewoli. To sprawiło, że ich liturgia stała się paschą, czyli „przejściem” Boga, a wiara – opowieścią wydarzeń, które na tamto przechodzenie się złożyły. I rzeczywiście, kto kiedykolwiek brał udział w żydowskiej Passze, wie, że jej zasadniczym trzonem jest opowiadanie wielkich dzieł Bożych. Izraelici wspominają swą niewolę oraz wyprowadzenie na wolność i, w miarę opowiadania, doznają radości oraz wdzięczności. Narasta w nich uwielbienie. On „otworzył drogę przez morze i ścieżkę przez potężne wody”. Dla nas, chrześcijan, przejście przez Morze Czerwone i wyzwolenie z władzy faraona oznacza chrzest. Dlatego też podczas naszej Wigilii Paschalnej odczytujemy z Pisma Świętego relację z tamtego wydarzenia, po czym odnawiamy uroczyście przyrzeczenia chrzcielne. Wspominanie dzieł Bożych wzmacnia wiarę i zasila modlitwę. Pamięć to istotny organ wiary. Gdy ona zacznie zawodzić, przekonania w człowieku wierzącym słabną i wiotczeją, a modlitwa ustaje. Jednym z największych zagrożeń dla postnowoczesnego wyznawcy Boga jest duchowy alzheimer. „Pozbywanie się, niczym zbędnego i dużego ciężaru, tego, co było przed nami” to dla papieża Franciszka przejaw wewnętrznej demencji. „Jeśli zapominamy o naszym spotkaniu z Panem, nie jesteśmy już niczego pewni i ogarnia nas strach, który blokuje każdy nasz ruch”.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 19,90 zł

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

Czytania »

ks. Zbigniew Niemirski

|

7 kwietnia 2019 GN 14/2019

To, co za mną, to strata i śmieci

Urodził się w żydowskiej rodzinie w Cylicji, dziś to południowo-wschodnia Turcja. Jego listy wskazują, że tam, już jako dziecko, odebrał solidną formację hellenistyczną. Potem został posłany do Jerozolimy, by tam przez kilkanaście lat formować się w szkole Gamaliela, jednego z najwybitniejszych rabinów. Młody, gorliwy, jak sam napisał w Liście do Galatów, „w żarliwości o judaizm przewyższałem wielu moich rówieśników z mego narodu”. I z nagła porzucił to wszystko, a czas przeszły, po latach, nazwał stratą i śmieciami.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 19,90 zł

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

Czytania »

ks. Tomasz Jaklewicz

|

7 kwietnia 2019 GN 14/2019

Miłość zawiedziona, miłość prawdziwa

Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On, usiadłszy, nauczał ich.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 19,90 zł

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

Czytania »

Marlena Połeć

|

7 kwietnia 2019 GN 14/2019

Świeckim okiem

Jezus w Ewangelii nie potępia kobiety, ale poucza, by więcej nie grzeszyła. Wie, że nikt z nas nie jest idealny, ale daje nam szanse, nie krytykuje nas, ale okazuje swoje miłosierdzie. Lecz czy my sami zawsze potrafimy zrozumieć, że nie jesteśmy bez grzechu? Dla faryzeuszy przyprowadzenie i ukamienowanie kobiety miało stanowić zasłonę dla własnych grzechów. Łatwo nam dzisiaj zapomnieć o własnych grzechach, a osądzać innych. Już od najmłodszych lat zasłaniamy się błędami innych osób, np. w szkole, gdy dostajemy zły stopień, odwracamy nasze wcześniejsze lenistwo, mówiąc, że byli tacy, którzy również nie przyłożyli się do nauki. Potrzebujemy czasu, by uświadomić sobie swoje błędy. Tłumacząc się błędami innych, oszukujemy bliźnich oraz samych siebie. Jezus wie o naszych słabościach, przed Nim nic nie ukryjemy, zna nas lepiej, wie, czego pragniemy. Jezus nie potępia nas, ale grzech. Uczy nas patrzenia na drugiego człowieka z miłością. Niech wady innych nie przysłaniają nam tej pięknej miłości. •

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 19,90 zł

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.