Rząd: śmierć członków obrony cywilnej w nowym ataku Izraela, to zbrodnia wojenna
Premier Libanu Nawaf Salam nazwał we wtorek "nową zbrodnią wojenną" kolejny izraelski atak, w którym zginęło sześć osób, w tym trzej członkowie libańskiej obrony cywilnej. Wieczorem o ich śmierci poinformowały libańskie media. Formalnie obowiązuje rozejm w wojnie Izraela z libańskim Hezbollahem.
Atak miał miejsce w miejscowości Madżdal Zun, w południowo-zachodnim Libanie. Wczesnym wieczorem libańska armia poinformowała, że w wyniku izraelskiego ostrzału tej miejscowości ranni zostali m. in. dwaj żołnierze. Później obrona cywilna przekazała, że trzej członkowie tej formacji zginęli w izraelskim nalocie, kiedy prowadzili akcję ratunkową w ostrzelanym budynku.
Libańskie ministerstwo zdrowia poinformowało również o jednej osobie zabitej i 15 rannych, w tym pięciorgu dzieci, w izraelskim nalocie na Dżwaję.
"Izrael nadal łamie międzynarodowe prawa i konwencje chroniące ludność cywilną" - oświadczył prezydent Libanu Joseph Aoun. Dodał, że członkowie obrony cywilnej "uczestniczyli w akcji ratowniczej, by pomóc rannym w izraelskim nalocie (), w którym zginęli również cywile".
Izrael nie skomentował tych informacji; poinformował natomiast, że żołnierze zniszczyli tunel Hezbollahu, który "zagrażał północnej części terytorium Izraela".
Formalnie od 17 kwietnia obowiązuje rozejm między Izraelem i Hezbollahem, który jednak notorycznie jest łamany.