Ludzie w pewnym wieku mają naturalną skłonność do sławienia „starych, dobrych czasów”. I lubią młodych pouczać. Tak było zawsze, choć ostatnio jakby zmienił się wektor karcenia. Coraz częściej słychać narzekanie, że rosną nam generacje za grzeczne, nieprzygotowane na trudne czasy. Tak zwani dziadersi licytują się w social mediach na wspomnienia, jak to się kiedyś rozrabiało. Jest w tym swoistym kombatanctwie pokolenia dorastającego na podwórkach coś więcej niż nostalgia. Także nieskrywana obawa związana w kruchością współczesnych nastolatków, do której przyczyniła się współczesna cywilizacja.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








