Wysławiam Cię, Ojcze (...), że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Mt 11,25
W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie.
Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić.
Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.
Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie”.
Przytoczony fragment Ewangelii odsłania zaskakującą głębię, gdy sięgniemy do greckiego oryginału. Ewangelista Mateusz zapisuje, że Jezus wysławia Ojca za to, iż objawił swoje tajemnice nie mądrym tego świata, lecz prostaczkom. Użyte tutaj greckie słowo nēpiois dosłownie odnosi się do niemowląt. Bogu podoba się więc objawiać swoje sprawy tym, którzy są jak malutkie dzieci – całkowicie ufne i zależne od rodzica.
Czy nie kryje się w tym wskazówka dla tych, którzy pragną zbliżyć się do Pana? Jesteśmy wezwani, by stawać się niczym niemowlęta. Naszą zależność wobec Boga można ująć w zasadzie trzech „p”: pokory, prostoty i posłuszeństwa. Pokora oznacza stanięcie w prawdzie przed Bogiem i samym sobą, prostota – rezygnację z własnych kalkulacji na rzecz otwartości na Jego słowo, posłuszeństwo – gotowość przyjęcia i wypełnienia woli Ojca. W tych trzech postawach kryje się prawdziwa droga duchowa.
lpiper Ewangelia z komentarzem