Pasterz i pasterze

1. W Niedzielę Dobrego Pasterza warto zatrzymać się nad Psalmem 23, który znakomicie wprowadza w temat czytań. „Niczego mi nie braknie” – powiada psalmista. Kto podda się pod władzę Boga, ten będzie prowadzony przez życie ku pełni, której w głębi serca szuka. Co robi pasterz dla owiec? Pozwala leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi nad wody, gdzie mogą odpocząć, orzeźwia duszę. Zwykle myśląc o Bożym prowadzeniu, kojarzymy je automatycznie z wymaganiami, z trudem przykazań, ofiarnym życiem. Owszem, to jest część prawdy. Ale Pasterz najpierw pozwala nam leżeć, daje orzeźwienie, zapewnia odpoczynek. Bóg jest źródłem dobra, jest samym Dobrem, jest dawaniem. Po swoim zmartwychwstaniu Jezus, widząc rozbitych uczniów nad Jeziorem Galilejskim, zapytał ich najpierw: „Dzieci, macie coś do jedzenia?”. Potem usmażył im rybę i chleb na śniadanie. Aby podjąć trud życia, trzeba mieć siłę. „Stół dla mnie zastawiasz, kielich mój pełny po brzegi”. Bóg troszczy się o nas, chroni, karmi, strzeże. Człowiek został powołany do życia w raju, do uprawiania ogrodu życia pełnego cudownych owoców. Przy Bogu niczego nam nie braknie. Grzeszymy, bo szukamy szczęścia poza Nim, szukamy raju tam, gdzie go nie ma. Zło jest antywartością, jest pustką po Bogu, jest brakiem dobra tak dotkliwym, że stopniowo zabija, niszczy, odbiera nadzieję. Zło jest jak fast food, na chwilę zaspokaja głód, ale w dłuższej perspektywie niszczy organizm, osłabia, prowadzi do chorób i śmierci.

2. Nieszczęściem owcy jest ucieczka od przewodnika, odrzucenie daru Bożej pełni na rzecz namiastek szczęścia. Szukanie pastwisk na własną rękę, chodzenie swoimi drogami. „Opuścili Mnie, źródło wód żywych, a wykopali sobie cysterny, cysterny dziurawe, które wody zatrzymać nie mogą!” (Jr 2, 13). Efektem tego jest cierpienie. „Karze cię własne zło. Bije cię własne odstępstwo. Przekonaj się więc, jak gorzko smakuje odejście od PANA, twego Boga” (Jr 2,19). Dobry pasterz nie zostawia owiec w nieszczęściu. Bóg zna naszą chroniczną głupotę i nie zraża się niewdzięcznością. „Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną”. Idziemy przez różne mroczne doliny życia, ale Bóg o nas nie zapomina. Jest przewodnikiem i towarzyszem zarazem. Co więcej, Jezus, Dobry Pasterz, bierze na siebie gorzkie skutki naszych upadków. O tym mówi Piotr w drugim czytaniu: „On sam w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo, abyśmy przestali być uczestnikami grzechów, a żyli dla sprawiedliwości – krwią Jego ran zostaliście uzdrowieni. Błądziliście bowiem jak owce, ale teraz nawróciliście się do Pasterza i Stróża dusz waszych”. Wciąż musimy wracać pokornie do zranionego przez nas Pasterza, inaczej zginiemy.

3. Żyjemy w kulturze zbuntowanych owiec. Postawa emancypacji, czyli wyzwalania się spod pasterskiej władzy, jest uznawana za dojrzałość. Bunt jest premiowany jako coś godnego człowieka. Sprzeciw wobec zła jest uważany za coś słusznego i szlachetnego. Ale przecież nie każdy bunt, np. przeciw władzy, jest dobry. Władza, autorytet, mądre pasterzowanie są potrzebne w życiu społecznym, w rodzinie, w szkole, w gospodarce, w polityce. Kościół jest uznawany za organizację wsteczną przez „oświecone” elity dlatego, że jest zbudowany na autorytecie, posłuszeństwie i władzy idącej z góry. Nieszczęściem jest to, że duch emancypacji wtargnął w jakiejś mierze do Kościoła. Tzw. walka z klerykalizmem stała się obowiązkowym hasłem sporej części katolików. Podejrzliwość owiec wobec pasterza (pasterzy) nie jest dobra. Bez zaufania Bożej władzy ciemne doliny nas pokonają. Na autorytecie Boga opiera się autorytet rodziców, nauczycieli, księży, liderów wspólnot. Jezus umywał nogi tym, którym chciał przekazać władzę pasterską, a nie ubogim. Ten gest miał być obrazem, jak należy sprawować władzę. Był pokazaniem, że ma ona być służbą.

4. „Ja jestem bramą owiec” – mówi Pan. Piotr wraz z apostołami podejmuje tę naukę: „Niech cały dom Izraela wie z niewzruszoną pewnością, że tego Jezusa, którego ukrzyżowaliście, uczynił Bóg i Panem, i Mesjaszem”. Piotr głosi swoim rodakom prawdę o zbawieniu w Jezusie. „Dla was jest obietnica i dla dzieci waszych, i dla wszystkich, którzy są daleko…” Cały pierwotny Kościół był zbudowany z nawróconych Żydów, potem zaproszono do niego także owce z innej owczarni. Dziś tej „niewzruszonej pewności”, gdzie jest źródło zbawienia, jakby nam brakowało. Módlmy się o pasterzy wierzących, mądrych i odważnych.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ks. Tomasz Jaklewicz Ks. Tomasz Jaklewicz Ewangelia z komentarzem