Tylko z mową „było coś nie tak”

Eliza Kącka, podwójna laureatka „Nike”, opowiadała w Opolu o miłości, nie używając tego słowa.

Nie prowadzę badań nad tym zagadnieniem, ale pięć minut opowieści Elizy Kąckiej było być może najbardziej osobistymi i przejmującymi pięcioma minutami, które zostały kiedykolwiek wypowiedziane w najbardziej reprezentacyjnej na opolskim uniwersytecie Auli Błękitnej Collegium Maius. – Moja córka była wtedy przeuroczym, czteroletnim, rozbieganym i bardzo zadowolonym dzieckiem. Tylko z mową „było coś nie tak”. A potem to EKG. I dziecko zaczyna zataczać coraz mniejsze kręgi. Najpierw wychodzi ze mną tylko kawałek na spacer, po czym nie chce nawet pójść do lasu – chociaż las był jej naturalnym środowiskiem. Zapętla się, zapętla, zapętla... W tym sensie, że w pewnym momencie zaczęła przebywać już tylko w mieszkaniu, a dwa dni później – wyłącznie w pokoju. Żyła w zasadzie w jednym kącie. Nie wypowiedziała słowa przez pół roku – mówiła Eliza Kącka, podwójna laureatka Nagrody „Nike” (nagroda jury i czytelników) w roku 2025 za książkę „Wczoraj byłaś zła na zielono”.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Andrzej Kerner