19 kwietnia br. ulicami Warszawy przejdzie Narodowy Marsz Życia. To jedno z największych, a może nawet największe tego typu wydarzenie w Europie.
Masz organizowany od 2019 roku przez Fundację Świętego Benedykta, jako rodzaj społecznych obchodów państwowego Narodowego Dnia Życia, za każdym razem gromadzi kilkadziesiąt tysięcy osób. Ważne, byśmy rozumieli, że mamy do czynienia z manifestacją, która jest czymś znacznie szerszym niż tylko reprezentacją niezwykle istotnej – ale punktowej sprawy ochrony życia dzieci nienarodzonych.
Ten jeden postulat jest dopiero kluczem, który powinien otwierać przed nami szeroką świadomość zadań chrześcijan i ich roli w polskim życiu publicznym. Tego rodzaju świadomość od samego początku była obecna w środowisku organizatorów marszu. Nie można głosu Polski chrześcijańskiej zamknąć w jednopunktowej agendzie pro-life, nawet jeśli jest ona dziś z cywilizacyjnych względów centralna. Takiego zamknięcia chcieliby oponenci marszu – posadzenia nas w klubie ludzi zainteresowanych tylko jedną sprawą.
Czym zatem jest Narodowy Marsz Życia? Z perspektywy tych, którzy go tworzą, ale także wielu uczestników, stanowi on reakcję na szereg zjawisk, które przyczyniają się do osłabienia polskiego społeczeństwa – jego ducha – i polskiego państwa. To również głos chcący przekonywać, że suwerenność i przyszłość Polski zależy od tego, czy zachowa ona swój sposób rozumienia świata, wypracowany przez tysiąc lat. Od chrztu Mieszka i koronacji Bolesława stanowi on rodzaj gwarancji, że nasz kraj będzie postrzegany jako znakomite miejsce do życia.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł
Tomasz Rowiński