Trzeba wam się powtórnie narodzić. J 3,7b
Jezus powiedział do Nikodema:
«Trzeba wam się powtórnie narodzić. Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha».
Na to rzekł do Niego Nikodem: «Jakżeż to się może stać?»
Odpowiadając na to, rzekł mu Jezus: «Ty jesteś nauczycielem Izraela, a tego nie wiesz? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, że to mówimy, co wiemy, i o tym świadczymy, co widzieliśmy, a świadectwa naszego nie przyjmujecie. Jeżeli wam mówię o tym, co ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich? I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego.
A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne».
Jest takie przysłowie: „Jeśli nie wiesz, dokąd chcesz dojść, to nigdy tam nie trafisz”. Żyjemy w czasie, gdy wiatr historii co chwilę zmienia kierunek. Gdy zdania, komentarze, opinie są bardziej zmienne niż prognoza pogody. Gdy liczą się szybkość reakcji i podbijanie emocji, a nie fakt i prawda. Sztuką jest dzisiaj nie pędzić za wszystkim i wszystkimi, ale zatrzymywać się co chwilę i pytać: o drogę i jej cel. Szukać kogoś, kto będzie dla mnie drogowskazem. Kogoś, kto wie, co mówi, oraz kto mówi o tym, czego sam doświadczył i co zobaczył. Kto nie powtarza cudzych opinii, ale świadczy o własnym życiu. Nocna rozmowa Jezusa z Nikodemem jest właśnie o tym. O poszukiwaniu sensu życiowej drogi. I prowadzi ona do trudnej konkluzji: tu nie wystarczy zmienić życie, tu nie wystarczy zmienić światopogląd. Tu trzeba narodzić się na nowo. Od początku. Inaczej. Z Bożego Ducha.
ks. Tomasz Koryciorz Ewangelia z komentarzem