Historia przypomina nieco scenariusz filmowy: w 1877 roku dwie dziewczynki widzą Maryję w Gietrzwałdzie. Obie wstępują do zakonu, ale tylko jedna z nich w nim pozostanie. Po drugiej zaś ginie ślad.
Dwie dziewczynki to Barbara Samulowska i Justyna Szafryńska. O pierwszej wiadomości jest dość sporo – wstąpiła do zgromadzenia szarytek we Francji, została wysłana do Gwatemali i tam też zmarła. Grzegorz Kasjaniuk podąża śladem tej drugiej, o której mówi się zdecydowanie ciszej. Justyna do zgromadzenia szarytek wstąpiła razem z Barbarą, ale po kilku lata nie odnowiła ślubów i zdecydowała się rozpocząć nową drogę życia. Od tego czasu o Justynie robi się coraz ciszej. Zupełnie jakby, napiszmy to z całą odwagą, porzucenie habitu zostało potraktowane jako wielka zdrada i zanegowanie objawień gietrzwałdzkich.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł
Marcin Cielecki