Życzenia dla umiłowanych

"Do wszystkich przez Boga umiłowanych, powołanych świętych…”

"Do wszystkich przez Boga umiłowanych, powołanych świętych…” Zwykły początek listu, a niesie ze sobą wiele ciekawych myśli. Tak można powiedzieć o wziętym z Listu do Rzymian drugim czytaniu IV niedzieli Adwentu. Autor tych słów, święty Paweł, dwa razy przedstawia się tu jako ustanowiony przez Boga apostoł, którego zadaniem jest głosić Ewangelię wśród pogan. I, co ważne, swoją działalność odczytuje jako przysparzanie Chrystusowi chwały. Piękna, dziś nieco zapominana motywacja podejmowania trudu dla Kościoła.

Zwróćmy uwagę na padające w tym tekście słowo „Ewangelia”. W tłumaczeniu na język polski to „Dobra Nowina”. Dobra, bo to wieść o możliwości zbawienia i życia wiecznego. To bardzo ważne w czasach, w których wielu traktuje wiarę w Chrystusa jako rodzaj zniewolenia. Jakie znaczenie dla nas ma przypomnienie, że był On zapowiedzianym przez starotestamentalnych proroków Mesjaszem? Można usłyszeć dziś nieraz zarzut, że chrześcijaństwo nawiązuje do innych religii; że wymyślono je, czerpiąc pełną garścią z innych systemów religijnych. Teza o takiej zależności jest prawdziwa jedynie w stosunku do religii mojżeszowej. A to spełnienie się proroctw podkreśla fakt, że nie jest religią wymyśloną, tylko kontynuacją realizowanej od wieków historii zbawienia, historii objawiania się ludziom Boga.

Jezus, zgodnie z zapowiedziami proroków, pochodził z rodu Dawida – przypomina Paweł. Czemu jednak pisze, że dopiero przez powstanie z martwych został ustanowiony pełnym mocy Synem Bożym? Czy nie był nim w momencie narodzin w Betlejem? W Pawłowej wypowiedzi chodzi o podkreślenie, że Chrystus, od początku Syn Boży, przez ludzi poniżony, przez Ojca w zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu został wywyższony. Ojciec pokazał w ten sposób, kim naprawdę jest Jezus: „pełnym chwały Synem Bożym”. Warto do siebie odnieść słowa Pawła, zwracającego się „do wszystkich przez Boga umiłowanych, powołanych świętych”. Każdy z nas jest umiłowany przez wszechmocnego Boga. Nie jesteśmy Mu obcy. On nie patrzy na nas, jak na natrętnych petentów, sprawiających swoimi grzechami kłopoty. Jesteśmy przez Niego umiłowani, dla Niego ważni i cenni. Do nas także Paweł kieruje życzenia, byśmy żyli otoczeni Bożą łaskawością i Bożym pokojem.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Andrzej Macura W II czytaniu