Jan Chrzciciel – nowy Eliasz, ale więcej niż prorok

Jego nauki wzbudzały podziw, a jego autorytet u ludzi był tak wielki, że byli gotowi pójść za nim na każde jego wezwanie. Kim był i jaką rolę w historii zbawienia odegrał Jan Chrzciciel?

To jedna z nielicznych postaci Nowego Testamentu, o których wspominają niechrześcijańskie źródła pozabiblijne. Historyk żydowski Józef Flawiusz opisuje Jana jako człowieka zacnego, który wzywał Judejczyków do wypełniania Bożej woli i do zanurzania się w wodach Jordanu na znak wewnętrznego oczyszczenia się z grzechów. Ponieważ nikt wcześniej nie chrzcił ludzi, ukuto wyjątkowy dla Jana tytuł ‒ Chrzciciel.

Z Ewangelii wiadomo, że pochodził z rodziny kapłańskiej, a cuda, jakie towarzyszyły jego narodzinom, wskazywały, że będzie to wielka postać. Jako chłopiec żył na odludziu, a kiedy dorósł, rozpoczął swoją publiczną działalność na pustkowiu, głosząc chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Nosił odzienie z sierści wielbłąda i pas skórzany wokół bioder, a jego pożywieniem były miód i szarańcza. Wielu ludzi przychodziło do niego, aby wyznawać swoje grzechy, a niektórzy postanowili go naśladować, stając się jego uczniami.

Jan jawi się jako człowiek bezkompromisowy, który potrafi surowo publicznie upominać nie tylko faryzeuszy i saduceuszy za ich hipokryzję, ale także samego Heroda Antypasa, który dopuścił się cudzołóstwa z żoną swego brata. Antypas uwięził go w twierdzy Macheront i ostatecznie skazał na śmierć przez ścięcie głowy. O wielkości autorytetu Jana świadczy fakt, że przywódcy religijni nie byli w stanie publicznie zaprzeczyć jego prorockiej godności, ponieważ wiedzieli, że zostaliby za to ukamienowani przez ludzi. Jak wspomina Flawiusz, kiedy Herod Antypas poległ w wojnie z Aretasem, królem Petry, wielu spośród Judejczyków nie miało wątpliwości, że była to kara Boża za ścięcie głowy Jana Chrzciciela.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

dr Michał Klukowski