Liu Zhenying, znany jako brat Yun, był członkiem działającego w Chinach tzw. kościoła domowego. Jako chrześcijanin wiele wycierpiał dla Ewangelii. Po cudownym uwolnieniu z więzienia i ucieczce z Chin uzyskał azyl w Niemczech. Obserwując tamtejsze chrześcijaństwo, był zaskoczony jego skupieniem na doczesności i wynikającą z tego słabością. Gorzką refleksję na ten temat zawarł w autobiograficznej książce „Człowiek z nieba”. Stwierdził tam: „Mam problem ze wszechobecnym teraz nauczaniem na temat powodzenia, zgodnie z którym, podążając za Panem, mamy zapewnione bezpieczeństwo i wygodę. To pozostaje w całkowitej sprzeczności z Biblią i z tym, czego doświadczamy w Chinach. Długie lata spędziłem w więzieniu i około trzydziestu razy trafiałem do aresztu z powodu Ewangelii Jezusa Chrystusa. Iść za Bogiem oznacza nie tylko żyć dla Niego, ale również umrzeć dla Niego. Jeśli żyjemy, żyjemy dla Pana, jeśli umieramy, umieramy dla Pana (Rz 14,8)”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








