Opuszczone domy już oczywiście nie istnieją, a potomkowie wygnanych nawet nie umieliby odnaleźć do nich drogi. A jednak te przekazywane z pokolenia na pokolenie przedmioty, opatrzone rodzinną legendą, są ważną częścią samookreślenia się tych ludzi. Taki sposób budowania skojarzeń poprzez wyobrażenia psychologowie nazywają pałacami pamięci. Zadziwiające, że choć wygnanych nie było tak wielu, jak dawniej sądzono, w wielu ich rodzinach przetrwała znajomość języka, jakim mówiły na Półwyspie Iberyjskim. Język ten nazywa się ladino i jest archaiczną wersją hiszpańszczyzny, w pełni zrozumiałą dla osób znających współczesny język hiszpański. Na całym świecie posługuje się nim jeszcze ok. 200 tys. osób.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








