Ksiądz Witalij jest z wykształcenia również historykiem i politologiem. Dobrze zdaje sobie sprawę, czym jest wielowiekowe dążenia rosyjskiego imperializmu. Od dawna posługiwał jako kapelanem ukraińskich skautów – płastunów i dzięki temu miał szerokie kontakty głównie z polskimi harcerzami skupionymi przede wszystkim przy ZHR, ale również przy ZHP. – Po wybuchu wojny wyruszyłem do Polski, by przy granicy wraz z polskimi skautami pomagać ukraińskim uchodźcom. Mogłem wyjeżdżać swobodnie za granicę, bo mam sześcioro dzieci, a ojcowie wielodzietni nie byli objęci zakazem opuszczania kraju – wyjaśnia.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








