Bogumił Łoziński: Gdy zostałeś zawieszony, otrzymałeś olbrzymie wsparcie kibiców, sportowców, kolegów z redakcji sportowych, ujął się za Tobą Rzecznik Praw Obywatelskich, bronili Cię nawet ludzie ze środowisk odległych od siebie ideowo. Czy to miało wpływ na przywrócenie do komentowania olimpiady w Paryżu?
Przemysław Babiarz: A jak myślisz?
Myślę, że zasadniczy.
I na tym stwierdzeniu poprzestańmy. Nie chcę mówić o kulisach przywrócenia do komentowania olimpiady. Myślę, że to rozumiesz, jestem przecież pracownikiem TVP.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








