Autor już nic nie musi, bo swoje przeżył, ale zanurza się w nieskończoność – coraz bardziej rzeczywistą po skończeniu 88 lat, o którym to wieku wyraźnie wspomina. Odczuwając powinność opisania wspólnoty losu dzielonego z bliskimi – wnukami, przyjaciółmi, czytelnikami – przekazuje im zdobyte doświadczenia. Pisząc, pomaga też sobie „w pionowym znoszeniu starości” („Do moich słupków”), co można uznać za wystarczający argument, by zainteresować się tymi tekstami. W wierszu „Wzór” Waga przyznaje, że uczył się od najlepszych, czytając „Antologię Palatyńską”, wypunktowującą zasady, którym powinien być wierny każdy piszący:
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








