Minęło południe 25 maja 1966 roku. 22-letnia szarytka Caterina Capitani umierała w neapolitańskim szpitalu. Po rozległym wylewie krwi do żołądka została poddana 14 operacjom, ale jej stan jedynie się pogorszył. Siostry ze zgromadzenia trwały na modlitwie, odmawiając za Caterinę nowennę za wstawiennictwem wówczas sługi Bożego Jana XXIII.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








