Nowy numer 13/2020 Archiwum

Caterina

Caterina nie żyła przez półtorej godziny. Teraz, choć przykuta do łóżka, porusza świat. Tysiące ludzi modli się, pości i oddaje w jej intencji swoje cierpienie. Wierzący odświeżają wiarę, a ateiści i agnostycy dotykają Boga.

Tymczasem Edoardo nadal jest przekonany, że kiedy przebywał na oddziale intensywnej terapii, widział go. Krótko po powrocie do domu Edoardo pokazał nam rysunek, gdzie odtworzył salę intensywnego nadzoru medycznego widzianą z lotu ptaka, z łóżkami pacjentów, których nie mógł widzieć, korytarz, pokoje, meble, które mogli zobaczyć tylko wchodzący na oddział z zewnątrz. Ku naszemu ogromnemu zdziwieniu (a nawet przerażeniu i strachowi) zrozumieliśmy, że nasz syn w czasie głębokiej śpiączki doświadczył oderwania się duszy od ciała”. Edoardo obronił właśnie pracę magisterską. Lekarze uznali jego casus za cud. Wśród wstrząsających świadectw pojawiają się też deklaracje o podjęciu tzw. ofiary zastępczej za Caterinę. Młode małżeństwo decyduje się nieść krzyż dowolnego trudu lub cierpienia za Cate. Po kilku miesiącach dziewczyna traci dziecko. Tata dziecka pisze: „Drogi Antonio, w dniu, kiedy Maria Francesca urodziła się i jednocześnie odleciała do nieba, prosiłem Pana naszego, aby nasz ból i krótkie życie ziemskie córeczki przyczyniły się do zachowania życia Cateriny. Życie jednego dziecka za powrót do życia i do swojej rodziny innej dziewczyny”.

Armia Jezusa
Te i inne historie, a także etapy pięknego życia Cateriny przed wypadkiem Socci spiął w książce. „Caterina”, która właśnie ukazuje się w języku polskim – honorarium autora ze sprzedaży książki jest przekazywane na misje i działania charytatywne – jest poruszajacym dziennikiem ojca, dowodzi, że liczy się tylko miłość i absolutny prymat Boga. To przejmująca fotografia chrześcijaństwa, którego rysy zatarły się w naszych wyobrażeniach. Bo czy potrafimy bez podejrzeń o „nawiedzenie” przyjąć informację, że armia ludzi, jednych w stanie terminalnym, innych w bólu po utracie dzieci, prosi Chrystusa, by pozwolił im nieść krzyż kogoś innego!? I są to ludzie młodzi, piękne kobiety i mężczyźni. Realizują najtrudniejsze z Jezusowych przykazań o miłości do innych. I emanuje z nich radość, a nie cierpiętnictwo! To bezsprzecznie lektura dla odważnych, po niej musi ulec rewizji życie czytelnika. Luigi Giussani pisał, że nawet katolicy, na co dzień żyjący modlitwą, zatracili wymiar nadprzyrodzony świata, boją się mówić o cudach, a świat tonący w odmętach różnych ideologii potrzebuje dziś cudów jak w czasach pierwszych chrześcijan, kiedy Jezus był na ziemi. Dramat Cateriny jest więc wyzwaniem dla katolickich dziennikarzy, by przywrócić światu jego właściwy wymiar, duchowy, nadprzyrodzony. Przypadek Cateriny stał się asem w debacie o eutanazji we Włoszech. Porównywano ją do Eluany Englaro, którą po 17 latach życia w – jak określili to lekarze, a co okazuje się dziś błędną diagnozą – stanie wegetatywnym skazano na śmierć z głodu. Caterina żyje niesiona miłością najbliższych. Kiedy pytam, co z Cateriną, także „moją Cateriną”, Antonio odpowiada: „walczymy”. Wiem, że co niedzielę Cate przyjmuje komunię i modli się z rodziną. Cate widzi (ku zdziwieniu lekarzy!), mówi „tak” i „nie”. Choć zamiast „tak”, wymawia „a!”. Jej mama raz zapytała ją: „Cate, czy Ty kochasz Jezusa?”. Nie zdążyła skończyć pytania, gdy Caterina, z niesłychaną gotowością, którą ma się tylko do spraw rozpalających serce, odpowiedziała, tonąc we łzach: „A!!! A!!!”.

Opowieść o cudach
„Caterina”, książka Antonia Socciego, włoskiego dziennikarza ukazuje się w Polsce nakładem Wydawnictwa Rafael. To przejmujący dziennik ojca, który doświadczony tragedią córki kurczowo trzyma się płaszcza Maryi, ufa Bogu i błaga o modlitwę o uzdrowienie Cateriny. Tak powstaje łańcuch solidarności – każdy z nas może włączyć się w modlitwę za dziewczynę – dzieją się cuda. Książka, z której autor przekazuje swój dochód m.in. na dzieci chore na trąd, jest też zapisem setek historii nawróceń, odkrywa piękną twarz chrześcijaństwa. A. Socci, Caterina, Dom Wydawniczy Rafael, 2011. Książkę można kupić na sklep.wiara.pl.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama