Nowy numer 13/2020 Archiwum

Caterina

Caterina nie żyła przez półtorej godziny. Teraz, choć przykuta do łóżka, porusza świat. Tysiące ludzi modli się, pości i oddaje w jej intencji swoje cierpienie. Wierzący odświeżają wiarę, a ateiści i agnostycy dotykają Boga.

Kolejne tygodnie dziewczyna spędzi na oddziale intensywnej terapii. „Dni, w których czuliśmy się jak zawieszeni nad otchłanią rozpaczy, (...) skąd już tylko spada się w dół”, ale jednocześnie – pisze dziennikarz – „kiedy przeszywało nas trudne do zniesienia cierpienie, odczuwaliśmy czułość i troskę Nazarejczyka, który zdawał się powtarzać nam (…): »Nie lękajcie się. Tylko nie ustawajcie w wierze«”. Kiedy Cate leży bez ruchu, na korytarzach szpitala Careggi we Florencji gromadzą się tłumy młodych zatopionych w modlitwie ludzi. Paolo Broscio, znany dziennikarz, pisze do Antonia w mejlu: „Ci młodzi budują przepiękny świat – niemy, w ciszy i z nadzieją wpatrzony w przyszłość. Bolesne doświadczenie Twojej córki otwarło przede mną nową kartę, kolejne strony życia do poznania – proste i moralnie zdrowe życie przyjaciół Cateriny. Muszę wrócić tam, by zrozumieć lepiej, by modlić się razem z nimi”.

Ikona miłości
Simo, student architektury, od lat nie wchodził do kościoła, nie modlił się. Pisze do Socciego: „(…) chciałem, żeby Pan wiedział, iż cierpienie Pana Cateriny, która teraz stała się także i naszą Cateriną, stało się przyczyną mojego powrotu do Boga i modlitwy (…). Rozpocząłem od Różańca za Caterinę, potem w jej intencji pościłem, a teraz modlę się i poszczę jak kiedyś. Kiedy nadejdzie moment, (…) proszę podziękować Caterinie ode mnie. Ja zrobię to osobiście (…) kiedy spotkam ją w raju”. Wiele osób nawraca się po odsłuchaniu na YouTubie pieśni „Ojos de cielo” w jej wykonaniu (Caterina należała do studenckiego chóru, ma anielski głos; w trakcie jej dramatu do Socciego piszą śpiewacy operowi zachwyceni talentem jego córki, proponując angaż, kiedy wyzdrowieje). Ludzie rzucają nałogi, po latach po raz pierwszy się spowiadają, są też przypadki wyzdrowienia z chorób osób, które swoje cierpienia ofiarują za Caterinę.

22 września na blogu Antonia pojawia się wpis, przypominający wstrząsające wyznanie sprzed pół wieku Emanuela Mouniera, francuskiego intelektualisty, który podobnie cierpiał przy chorej córce: „Kiedy patrzę na naszą dziecinę w takim stanie, odnoszę wrażenie, jakbym znalazł się przed tabernakulum lub w czasie adoracji eucharystycznej, ale zamiast chleba i wina Pan stał przede mną w innym obliczu, obliczu córki, którą kocham”. Dzień i noc rodzice, narzeczony, przyjaciele i rodzeństwo czuwają przy łóżku chorej. Socci pisze na blogu: „Zaczynamy odtwarzać jej muzykę, utwory, które tak lubi. Wszystko może się zdarzyć: może obudzi się i wróci do nas, zdrowa i piękna jak przedtem, albo... nie jestem w stanie tego napisać. Nie wiem dlaczego to się w ogóle dzieje. Widzę, że wokół mnie Bóg czyni wielkie rzeczy”. I dodaje: „Najcenniejsza rzecz, jaką można teraz dla nas zrobić, to się modlić! Odprawiać Msze i odmawiać Różaniec w intencji uzdrowienia”. I jak lawina na jego skrzynkę mejlową spływa blisko 5 tysięcy mejli z Włoch, Kenii, Kazachstanu, Ameryki. Tworzy się imponujący łańcuch modlitewny. Za Włoszkę modlą się Benedykt XVI, biskupi, różne zgromadzenia zakonne, przyjaciele z Comunione e Liberazione, ze Wspólnoty Dzieci Bożych oraz dzieci chore na trąd w jednym z krajów Trzeciego Świata. W ciągu kilku miesięcy odprawiono 400 Mszy o uzdrowienie Cateriny, od Santiago de Compostela po Częstochowę, od Medjugorie po Fatimę, od Lourdes po Guadalupe, od Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie-Łagiewnikach po Asyż, w Bazylice św. Piotra w Rzymie, na Rue du Bac w Paryżu, w San Giovanni Rotondo. Ktoś zakłada specjalną stronę na Facebooku, gdzie kilka tysięcy osób mobilizuje się do czuwań, postów. „Na naszych oczach spełniała się obietnica Jezusa: »Proście, a będzie wam dane«. (…) By wygrać z ciemnościami głębokiej śpiączki, by Caterina powróciła do nas zdrowa, musimy pomóc Świętej Dziewicy dokończyć Jej cudu” – pisze Socci.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama