Jedną z takich osób jest z całą pewnością Justyna Steczkowska. Na całe szczęście artystka nie próbuje na siłę udziwniać utworów, ale po prostu je śpiewa, wkładając w nie całą swoją wrażliwość. Porusza delikatność „Tomaszowa” z pięknymi partiami skrzypiec i fortepianu, porywa swoją dzikością „Karuzela z madonnami”, a „Na moście w Avignon” tańczy się tym razem niebywale lekko. Dobrze się raz jeszcze słucha tych piosenek w takim wykonaniu.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








