Po odsłuchaniu dwupłytowego albumu „Pop-Up Dynamo!” wzrosło jeszcze wrażenie, że bez Marie to nie to samo. Niby nowe wokalistki śpiewają poprawnie, niby słychać nawiązania do dawnego stylu, ale wszystko wydaje się mechanicznie wygenerowane, ciągnięte „za uszy” – bez uczucia, bez pasji.
«
‹
1
›
»
oceń artykuł








