Od początku roku do pierwszych dni sierpnia Straż Graniczna odnotowała 19 tysięcy prób przekroczenia polskiej granicy przez ludzi znajdujących się na Białorusi. Rekordowy był lipiec, kiedy takich incydentów było 4 tysiące. Chodzi zarówno o sytuacje, kiedy imigrantom udaje się przedostać na teren Polski, jak i takie, gdy ktoś podchodzi w pobliże granicy, ale na widok funkcjonariuszy się cofa. Tych ostatnich przypadków jest około tysiąca miesięcznie – poinformowała nas por. Anna Michalska, rzecznik Straży Granicznej. Na przykład 7 sierpnia pogranicznicy uniemożliwili przeprawę 112 osobom z piętnastu państw Azji i Afryki, a następnego dnia 45 osobom – 20 z nich na widok patrolu zrezygnowało z próby sforsowania granicy i wycofało się. Imigranci często próbują przedostawać się przez graniczne rzeczki, takie jak Świsłocz czy Wołkuszanka. Niekiedy usiłują sforsować postawioną na granicy zaporę – zrobić podkop, przejść ponad nią za pomocą drabiny albo przepiłować pręty. Wszystko to dzieje się, jak podkreślają pogranicznicy, pod okiem białoruskich służb mundurowych. Jedna osoba za pomoc w przeprawie płaci kilka tysięcy euro, przy czym dokładna cena zależy od kraju pochodzenia i od tego, czy chodzi tylko o przekroczenie granicy, czy np. o całą podróż do Niemiec.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








