Gość Sandomierski 38/2019 Archiwum

Lekcja życia

O uratowaniu od śmierci z Polką, która przeżyła zamach na World Trade Center rozmawia ks. Tomasz Jaklewicz

To wszystko musiało Panią bardzo zmienić.
– To była taka wielka lekcja życia dla nas, a także lekcja wiary, dla mnie, męża, syna. Oprowadzam wycieczki z całego świata. Ludzie słuchają najbardziej, kiedy zaczynam opowiadać swoją historię, czasem płaczą, szlochają. Ktoś dziękował, że moje słowa pomogły żyć dalej i zmagać się z chorobą. Ci ludzie też mi dużą dają. Kiedy mam wycieczkę, to idę w czasie lunchu na Mszę i modlę się za nich. Kiedyś przychodzi do mnie Japonka i pyta: „A kim jest ten twój Bóg, że ci tak pomógł?”. Musisz otworzyć Biblię i tam Go poznasz… Takie małe rzeczy, ale może Pan Bóg to rozwinie dalej. Te spotkania uczą mnie, że to nie jest tylko historia nowojorczyków, ale część historii całego świata, moja i Księdza też.

A jak to przyjęli sami nowojorczycy?
– To była lekcja pokory. W jednej sekundzie z tego 9-milionowego miasta zrobiło się miasteczko. W tym sensie, że ludzie zaczęli się dzielić, pomagać, otwierać domy, portfele… Niesamowite wrażenie robiło to, jak obcy ludzie w różnych miejscach stawali w kręgu, zapalali świeczki, zamykali oczy i modlili się. Ludzie różnych wyznań, jak to w Nowym Jorku. Oczywiście był też strach, sama się bałam.  

Czy nikt nie zapytał, dlaczego Pan Bóg uratował Panią, ale pozwolił na śmierć prawie 3 tysięcy niewinnych ludzi?
– Mam koleżankę, która pyta mnie o to za każdym razem. Pan Bóg zrobił w tym dniu wielką rzecz. W obu wieżach pracowało zazwyczaj około 40–50 tysięcy osób. Ale czasem przychodzili jeszcze ludzie z zewnątrz na konferencje. Do mojego biura tego dnia miało przyjść dodatkowo 70 osób na godz. 9.00. Czasami bywało w całym kompleksie nawet 150 tysięcy ludzi. Natomiast 11 września było tylko około 17 tysięcy osób. To bardzo mało.

Dlaczego tak się stało?
– Wpłynęły na to trzy wydarzenia. Po pierwsze to był dzień wstępnych wyborów władz miejskich, poza tym dzień rozpoczęcia nauki w szkole, i po trzecie 10 września była wielka gra futbolowa, która przedłużyła się do nocy, więc wielu nie wstało na rano. Niektórzy byli na wyborach, rodzice odwozili dzieci do szkoły. Te trzy wydarzenia to nie były przypadki. To, że nas się uratowało około 14 tysięcy, to był cud. A co by było, gdyby nas było 50 tysięcy… Ja myślę, że tu było działanie Boga. A wracając do pytania, odpowiedź dała mi kobieta, która też oprowadza po WTC, ale straciła tutaj syna. Ona nie ma w sobie żalu czy rozpaczy. Mówi z taką wiarą niesamowitą: „Twoje i moje życie mają swój czas. A mój syn poszedł do nieba”. Kiedy odpowiedziałam, że nie wiadomo, czy się tam dostaniemy, usłyszałam: „Nie ma innej opcji, ja się tam wybieram”.

Dlaczego wciąż Pani tu przychodzi i opowiada historię ocalenia?
– Dostałam tak dużo 11 września, dlatego muszę to oddać. Każdy człowiek ma jakieś trudne sytuacje w życiu, a moja opowieść może im da jakieś światełko w tunelu.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • gut
    13.09.2019 16:04
    "A koniec jest początkiem i nową nadzieją..." `Autor Nieznany`
    doceń 0
  • gut
    13.09.2019 16:52
    `Nie pójdę do nieba bo mam lęk wysokości.`
    `Napis Na Bloku`
    doceń 0
  • gut
    13.09.2019 21:49
    ~Żaden czas nie jest twój, tylko ten, co minął.~
    ~Przysłowia Polskie~ |Kto znalazł Boga, znalazł także samego siebie.|
    |Helmut Thielicke| ```Bóg jest zawsze w pobliżu ludzi okazujących sobie miłość.```
    ```Johann Heinrich Pestalozzi```


    doceń 0
  • magmac4
    14.09.2019 08:39
    Piękne świadectwo. Pan Bóg potrafi ze wszystkiego wyprowadzić dobro, też z ewidentnego zła i niesprawiedliwości ludzkiej. Pytanie tylko czy chcę z Nim w tym współpracować. A jak współpracować - Jezus Chrystus, Bóg-Człowiek pokazał nam drogę i dla mnie to świadectwo też na to wskazuje.
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL