Nowy numer 44/2020 Archiwum

Plebiscyt

90 lat temu Ślązacy dokonali historycznego wyboru. Biała lub czerwona kartka wrzucona do urn wyborczych 20 marca 1921 r. decydowała o ich losach i całego Górnego Śląska.

O ile Niemcy stosunkowo łatwo pogodzili się z utratą Wielkopolski i Pomorza, to w przypadku Górnego Śląska powszechne było przekonanie, że powinien pozostać w granicach Rzeszy Niemieckiej. Niemcy bądź Ślązacy niemieckiej orientacji tworzyli w przeddzień plebiscytu na Górnym Śląsku liczną społeczność, od pokoleń tutaj zakorzenioną, i nie zamierzali rezygnować z walki o zachowanie swego Heimatu (stron rodzinnych) dla Niemiec. Żywioł o polskiej orientacji, choć przeważający w grupach plebejskich, na wsi i w robotniczych koloniach, był słabszy ekonomicznie. Bazował na licznych polskich organizacjach, chórach, towarzystwach, czytelniach, sieci kolportażu polskiej prasy. Najbardziej liczną grupą propolsko nastawionej inteligencji było duchowieństwo. Wielu księży odegrało ważną rolę w okresie plebiscytu, m.in. późniejszy pierwszy redaktor „Gościa Niedzielnego” ks. Teodor Kubina.

Pod nadzorem
Decyzja o zorganizowaniu plebiscytu na Górnym Śląsku zapadła w czasie paryskiej konferencji pokojowej, obradującej w styczniu 1919 r., i została zapisana w traktacie wersalskim. Była wyrazem kompromisu między roszczeniami Polski do Górnego Śląska, wspieranymi przez Francję, a dążeniami Niemiec do zachowania przedwojennego status quo na tym terytorium, za którymi opowiadała się Wielka Brytania. Ostateczną decyzję o losach Górnego Śląska, na podstawie wyników plebiscytu, miała podjąć Rada Ambasadorów, międzynarodowy organ wykonawczy, reprezentujący zwycięzców z I wojny światowej. Nadzór nad plebiscytem sprawowała Międzysojusznicza Komisja Rządząca i Plebiscytowa na Górnym Śląsku z Francuzem gen. Henri Le Rondem na czele. Jej instalacja w Opolu w lutym 1920 r. była ważnym wydarzeniem, gdyż oznaczała, że już nie tylko niemiecka administracja decyduje tutaj o wszystkim. Pomoc w utrzymaniu porządku miały na miejscu zapewnić podległe Komisji jednostki francuskie, włoskie i angielskie, które rozmieszczono na całym terenie plebiscytu.

Przygotowaniami do plebiscytu zajmowały się komisariaty plebiscytowe. Na czele polskiego stanął Wojciech Korfanty. W jego osobie obóz polski otrzymał charyzmatycznego lidera i zręcznego polityka. Urzędował w hotelu Lomnitz w Bytomiu, który wkrótce stał się prawdziwą polską twierdzą. Korfanty nie tylko zarządzał całą akcją plebiscytową, ale i intensywnie uczestniczył w kampanii, przemawiając na dziesiątkach wieców, demonstracji i spotkań. Miał trzech zastępców. Najważniejszym był Konstanty Wolny, adwokat, znany jako obrońca polskich działaczy, współautor ustawy o autonomii śląskiej. Funkcję zastępcy komisarza pełnił także Józef Rymer, górnik, działacz związkowy. Cieszył się dużym autorytetem, zwłaszcza w środowiskach robotniczych, podobnie jak trzeci zastępca komisarza, pochodzący z Wielkopolski, socjalista Józef Biniszkiewicz. Wszyscy oni mieli stanowić trzon elity politycznej na Górnym Śląsku w okresie międzywojennym. Działania komisariatu wspierała administracja państwa polskiego, a przede wszystkim różne organizacje społeczne, które gromadziły pieniądze, przysyłały ludzi do pracy w aparacie plebiscytowym oraz propagowały wiedzę o Śląsku w innych regionach Polski.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Andrzej Grajewski

Dziennikarz „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Świat”

Doktor nauk politycznych, historyk. W redakcji „Gościa” pracuje od czerwca 1981. W latach 80. był działaczem podziemnych struktur „Solidarności” na Podbeskidziu. Jest autorem wielu publikacji książkowych, w tym: „Agca nie był sam”, „Trudne pojednanie. Stosunki czesko-niemieckie 1989–1999”, „Kompleks Judasza. Kościół zraniony. Chrześcijanie w Europie Środkowo-Wschodniej między oporem a kolaboracją”, „Wygnanie”. Odznaczony Krzyżem Pro Ecclesia et Pontifice, Krzyżem Wolności i Solidarności, Odznaką Honorową Bene Merito. Jego obszar specjalizacji to najnowsza historia Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, historia Kościoła, Stolica Apostolska i jej aktywność w świecie współczesnym.

Kontakt:
andrzej.grajewski@gosc.pl
Więcej artykułów Andrzeja Grajewskiego

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się