Nowy numer 42/2020 Archiwum

Kolejne uzdrowienie w Lourdes

58. z kolei uzdrowienie w Lourdes zostało oficjalnie uznane przez Kościół. W dziejach francuskiego sanktuarium, gdzie w 1858 r. miały miejsca słynne objawienia maryjne, zgłoszono łącznie ok. 7 tys. uzdrowień. Jednak w trosce, by nie zarzucać Kościołowi łatwowierności, nie śpieszy się on z ich uznawaniem i stosuje bardzo rygorystyczne kryteria, w 2006 r. jeszcze zaostrzone.

Każde zgłoszone uleczenie bada najpierw ekipa lekarska z Lourdes. Kiedy uzna je za „stałe” i „stwierdzone”, fakt muszą jeszcze zbadać dwie komisje medyczne, w tym jedna międzynarodowa, zbierająca się w Lourdes tylko raz do roku. Z kolei aspekty religijne sprawy bada komisja z diecezji, z której pochodzi uzdrowiony, pod przewodnictwem tamtejszego biskupa, który w przypadku pozytywnej opinii podaje ją do wiadomości. To właśnie miało miejsce w niedzielę 27 marca w przypadku Serge’a François, uzdrowionego przed dziewięciu laty, 12 kwietnia 2002 r.

Pochodzący z Angers we Francji mężczyzna, dziś już emeryt, cierpiał na paraliż lewej nogi i silne bóle. Podczas pielgrzymki do Lourdes po kąpieli w wodzie z cudownego źródełka powrócił do zdrowia. Rok później odbył nową pielgrzymkę do sanktuarium i zgłosił tam cud. Wyzdrowienie było kompletne, pozwalając mu na pójście pieszo do Santiago de Composteli trasą długości ponad półtora tysiąca kilometrów. Jednak dopiero w grudniu 2008 r. międzynarodowa komisja lekarska w Lourdes uznała uzdrowienie za medycznie niewytłumaczalne. Trzeba było jeszcze czekać ponad dwa lata na decyzję Kościoła. Ogłosił ją w niedzielę bp Emmanuel Delmas z diecezji Angers, do której należy Serge François. „Stwierdzone uzdrowienie można uznać za osobisty dar Boga dla tego człowieka, wydarzenie łaski i znak Chrystusa Zbawiciela” – czytamy w oświadczeniu biskupa, który zresztą zbiegiem okoliczności sam jest z wykształcenia lekarzem.

Dodajmy, że poprzednie, 57. z kolei uzdrowienie w Lourdes, zostało oficjalnie uznane przez Kościół przed sześciu laty, w 2005 r. Doznała go ponad pół wieku temu, w 1952 r., chora na serce Włoszka Anna Santaniello.

Przeczytaj także:

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama