Nowy numer 43/2020 Archiwum

Elektroniczny dozór pseudokibiców

Od 1 stycznia 2012 r. w całym kraju będzie działał system elektronicznego dozoru wobec pseudokibiców i bandytów stadionowych - zapowiedział w środę minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. Dodał, że konieczne jest także wprowadzenie jednolitej karty kibica.

W związku z zaplanowanymi na przyszły rok w Polsce i na Ukrainie Mistrzostwami Europy w Piłce Nożnej, w Polsce trwają prace nad przygotowaniem pakietu zmian w prawie, który pozwoliłby w sposób skuteczniejszy walczyć z pseudokibicami i bandytami stadionowymi. Chodzi m.in. o umożliwienie tzw. rozpraw odmiejscowionych (pseudokibice sądzeni byliby jeszcze na stadionach, a rozprawy odbywałyby się za pomocą tzw. wideokonferencji) i wprowadzenie elektronicznego monitoringu chuliganów stadionowych.

"System wejdzie w życie 1 stycznia 2012 r., ponieważ wtedy system dozoru elektronicznego obejmie cały kraj. System instalowaliśmy etapami, on działa obecnie w większości kraju, ale ostatnie fragmenty Polski będą dołączone od pierwszego stycznia 2012 i po to, by nie było dyskusji, dlaczego bandyta stadionowy z jednego miasta może być objęty systemem, a z drugiego nie" - wyjaśniał minister w radiu TOK FM.

Dodał, że skazany pseudokibic z elektronicznym dozorem nie pokaże się na stadionach ekstraklasy, pucharu Polski i "nie pojedzie na gościnne występy" poza granice Polski.

Kwiatkowski powiedział także, że oczekuje wprowadzenia jednolitej karty kibica połączonej z system informatycznym. "Często dochodzi do takich sytuacji, że bandyta stadionowy jedzie na mecz wyjazdowy, bo myśli, że bilet kupi, a tu okazuje się na miejscu, że macierzysty klub informację przekazał i on tego biletu nie kupi, o czym dowiaduje się bezpośrednio przed meczem" - przekonywał.

W piątek w Kownie przed i w trakcie towarzyskiego meczu piłkarskiego Litwa-Polska doszło do burd z udziałem polskich pseudokibiców. Stoczyli oni regularną bitwę z litewskimi służbami ochrony, a także między sobą (zwaśnione grupy z różnych klubów). Chuligani rzucali betonowymi fragmentami trybun i ogrodzenia, krzesełkami, racami oraz petardami. W poniedziałek warszawska prokuratura rejonowa wszczęła śledztwo w tej sprawie.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama