GN 43/2020 Archiwum

Możliwe wznowienie śledztwa

Szef sekcji polskiej stowarzyszenia Memoriał Aleksandr Gurianow oświadczył w rozmowie z PAP, że wznowienie śledztwa w sprawie mordu NKWD na polskich oficerach w 1940 roku jest możliwe. Gurianow podkreślił też, że Memoriał konsekwentnie się tego domaga.

"Wznowienie śledztwa w sprawie zbrodni katyńskiej jest możliwe. Jednak nie wiadomo do końca, jakiego instrumentu prawnego należy w tym celu użyć. Wydaje się, że precedensem mogłaby być sprawa rehabilitacji cara Mikołaja II i członków jego rodziny. Tam była bardzo podobna sytuacja" - powiedział przedstawiciel tej rosyjskiej organizacji pozarządowej broniącej praw człowieka i dokumentującej stalinowskie zbrodnie.

Gurianow wyjaśnił, że śledztwo w sprawie zamordowania cara Mikołaja II i członków jego rodziny - podobnie, jak dochodzenie w sprawie Katynia - zostało umorzone z kwalifikacją "przestępstwa pospolitego". "Zabici jako ofiary przestępstwa pospolitego nie podlegali rehabilitacji. Po to, żeby to zmienić, musiano wznowić śledztwo" - wskazał.

Mikołaj II i członkowie jego rodziny zostali zamordowany przez bolszewików w Jekaterynburgu, na Uralu, w nocy z 16 na 17 lipca 1918 roku. Po egzekucji ciała pomordowanych zostały wywiezione do lasu w okolicy wsi Koptiaki, gdzie zostały poćwiartowane, spalone i oblane kwasem, a następnie zakopane. W czerwcu 1991 szczątki Romanowów odnaleziono, a w czerwcu 1998 roku - pochowano w soborze św. Piotra i Pawła w Petersburgu.

W październiku 2008 roku Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej zrehabilitował cara, jego żonę i pięcioro dzieci, uznając, że zostali oni zamordowani z powodów politycznych, oraz że nastąpiło to z mocy decyzji organu państwowego - Uralskiej Rady Obwodowej.

"W wypadku mordu na rodzinie carskiej toczył się spór, czy Uralska Rada Obwodowa może być uważana za organ, który miał pełnomocnictwa do wydawania wyroków. I czy może być uważana za organ państwa. Na podstawie orzeczenia Sądu Najwyższego Sąd Rejonowy w Moskwie wydał później orzeczenie, obligujące Komitet Śledczy FR do wznowieniu śledztwa" - przypomniał szef sekcji polskiej Memoriału.

Gurianow zauważył, że "jeśli w sprawie Katynia miałoby być podobnie, to z formalnego punktu widzenia wymagałoby to jakiejś decyzji sądowej; ktoś musiałby wystąpić ze stosownym wnioskiem".

Zaznaczył też, że gdyby to Memoriał zdecydował się na wystąpienie z takim wnioskiem, to całą batalię musiałby zacząć od zera. "We wszystkich postępowaniach w sprawie Katynia, które z naszej inicjatywy toczyły się przed sądami w Rosji, wyczerpaliśmy już wszystkie instancje. Powoływać się na tamte sprawy nie możemy. Jedyna możliwość, to nowy wniosek" - powiedział przedstawiciel Memoriału.

Według Gurianowa, "powodem do wznowienia śledztwa teoretycznie mogłyby też być jakieś nowe okoliczności". "Wtedy można by wznowić śledztwo bez decyzji sądowej. Moim zdaniem należy naciskać właśnie na nowe okoliczności" - podkreślił.

Szef sekcji polskiej Memoriału we wcześniejszej rozmowie z PAP wyraził pogląd, że w wypadku zbrodni katyńskiej nową okolicznością mogłoby być ewentualne przekazanie przez stronę polską Komitetowi Śledczemu FR materiałów ekshumacji w Charkowie, Katyniu i Miednoje, które Polska samodzielnie przeprowadziła w latach 1994-96".

"Te ekshumacje były prowadzone wyłącznie przez stronę polską, bez udziału strony rosyjskiej. Materiały z tych ekshumacji nigdy nie zostały udostępnione Rosji" - podkreślił wówczas. Powiedział wtedy też, że "gdyby obecnie zostały przekazane, to niewykluczone, że mogłyby posłużyć jako 'nowa okoliczność' i na ich podstawie śledztwo zostałoby wznowione".

W 1991 roku w Lesie Katyńskim, Miednoje i Charkowie przeprowadzono ekshumacje dla potrzeb śledztwa Głównej Prokuratury Wojskowej. Natomiast w latach 1994-96 prowadzono tam sondażowe prace ekshumacyjne na potrzeby budowy polskich cmentarzy wojennych. W wypadku Charkowa badania pomiarowe i sondaże wykonane wtedy przez specjalistów z Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa doprowadziły do odkrycia i dokładnego zlokalizowania miejsca pogrzebania zwłok oraz znalezienia materiału dowodowego w postaci przedmiotów i zapisków dokumentujących ostatnie chwile życia oficerów.

W marcu 2010 roku Memoriał wezwał prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa do odtajnienia materiałów śledztwa katyńskiego i spowodowania wznowienia tego dochodzenia. To drugie - jak zaznaczało stowarzyszenie - miałoby na celu m.in. wskazanie wszystkich winnych i ustalenie wszystkich ofiar mordu, a także określenie miejsc pochówku rozstrzelanych więźniów z więzień Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi.

"Umorzenie śledztwa w sprawie Katynia, utajnienie jego materiałów, rażąco niezgodna z rzeczywistością ocena prawna (zbrodni) dana przez Główną Prokuraturę Wojskową, odmowa uznania rozstrzelanych za ofiary represji politycznych - (wszystko to) odbierane jest przez opinię publiczną wewnątrz kraju i za granicą jako odstąpienie od dochodzenia do prawdy, zainicjowanego w latach 90." - oświadczył wówczas Memoriał.

Stowarzyszenie przypomniało, że powołując się na tajemnicę państwową, Główna Prokuratura Wojskowa odmówiła wskazania z nazwiska tych, których uznała za winnych, informując jedynie, iż są to "pojedyncze osoby spośród kierownictwa NKWD ZSRR". Memoriał dodał, że działania tych osób zostały uznane za "nadużycie władzy z ciężkimi następstwami i szczególnie ciężkimi okolicznościami obciążającymi".

"W ten sposób (Józef) Stalin i członkowie Politbiura, którzy podjęli decyzję o masowej egzekucji polskich obywateli, zostali uznani za niewinnych zbrodni katyńskiej. (...) A sam mord, który został popełniony z polecenia kierownictwa ZSRR i który faktycznie był aktem państwowego terroryzmu, teraz kwalifikowany jest jako nadużycie władzy przez pojedynczych urzędników kierowniczej rangi szczebla resortowego" - oznajmiło stowarzyszenie.

"Z naszego punktu widzenia, rozstrzelanie bez sądu jeńców wojennych i osób cywilnych powinno być kwalifikowane zgodnie z punktami 'b' i 'c' artykułu 6. Statutu Międzynarodowego Trybunału Wojennego w Norymberdze - jako zbrodnia wojenna i zbrodnia przeciwko ludzkości" - podkreślił Memoriał.

W maju 2010 roku stowarzyszenie wystosowało kolejny apel do prezydenta Miedwiediewa. Tym razem wezwało go do zlecenia prokuratorowi generalnemu Federacji Rosyjskiej skontrolowanie jakości śledztwa w sprawie Katynia, przeprowadzonego w latach 1990-2004 przez Główną Prokuraturę Wojskowa FR.

Memoriał podkreślił, że krąg osób uznanych przez Główną Prokuraturę Wojskowa za winne mordu na polskich oficerach w 1940 roku oraz kwalifikacja prawna dana tej zbrodni są rażąco sprzeczne z okolicznościami sprawy.

"Śledztwo nr 159 w sprawie Katynia, umorzone 21 września 2004 roku, nie zbadało wszystkich dowodów i nie wykonało jednego z podstawowych zadań dochodzenia w dowolnej sprawie karnej, a mianowicie zadania ustalenia wszystkich poszkodowanych; w danym wypadku - ofiar egzekucji. Teraz dla rozwiązania tego arcyważnego zadania potrzebne będzie wznowienie śledztwa" - oznajmiło stowarzyszenie.

"Jesteśmy przekonani, iż sumienne, pełne i maksymalnie otwarte zbadanie zbrodni katyńskiej jest niezbędne nie tylko dla normalizacji stosunków rosyjsko-polskich, ale przede wszystkim po to, by stalinowskie zbrodnie nie kładły się cieniem na współczesną Rosję" - oświadczył Memoriał.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama