Agata Puścikowska: Jaki jest przepis na dobry kebab?
Filip Chajzer: Przepis na dobry kebab to jest… człowiek. Bo wszystko zaczyna się od ręki, od pracy, od zaangażowania, włożonego wysiłku. Możesz być człowiekiem od ścinania mięsa, od łączenia go z warzywami i wkładania do bułki, ale jeśli to jest coś, co sprawia, że rano wstajesz i myślisz: „Jak fajnie, że jest nowy dzień”, to wyjdzie ci dobry kebab. I odwrotnie: jeśli robisz cokolwiek w życiu, ale mechanicznie, na odwal, bo musisz, a marzysz tylko o tym, żeby skończyć, to nigdy w życiu nie osiągniesz sukcesu. Na tym, co się robi, na każdej działalności musi nam po prostu zależeć.
Ale Ty mówisz po prostu o pasji!
Mówię o życiu, a moje życie to pasja. Nie umiem żyć bez pasji.
Gdybyśmy rozmawiali 20 lat temu, mówiłbyś podobnie?
Mówiłbym tak samo, lecz o pracy dziennikarskiej. Pamiętam mój pierwszy radiowy materiał, gdy nie umiałem nic, a wyszło coś z niczego. I wyszło świetnie. Jakie to były emocje! Kiedy rok temu zaczynałem pracę z kebabami, to czułem się podobnie: jak 18-letni chłopak, który pierwszy raz w życiu wziął mikrofon do ręki i zrobił materiał o… sklepie z misiami. Chciałem działać z pasją, robić to, co daje mi pozytywny dreszcz. I właściwie wszystko, co potem robiłem – w gazetach, w radiu i w telewizji – to był ten „sklep z misiami”. Tylko cały czas przybierał inną formę: inne historie, inni ludzie, inne dialogi. To była ta sama ciekawość świata, dziecięca naiwność w poznawaniu ludzi i przestrzeni. I tak, medialnie, działałem do 38. roku życia, kiedy stwierdziłem, że mam już dość.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








