Nowy numer 43/2020 Archiwum

Gdańsk: Nie dla energetyki atomowej

Kilkadziesiąt osób, głównie związanych z Pomorską Inicjatywą Antyatomową protestowało w niedzielę w centrum Gdańska przeciwko budowie elektrowni atomowych w Polsce. Około stu osób podpisało się pod petycją w tej sprawie.

Pikieta pod hasłem "Pożegnanie atomówki" odbyła się na głównym deptaku Gdańska, na ulicach Długiej i Długim Targu. Część pikietujących była ubrana w białe kombinezony; niektórzy mieli maski na twarzach. Protestujący nieśli transparenty z hasłami: "Energia jądrowa - droga, niezdrowa", "Europa odchodzi od atomu", "Atom nie przejdzie", "Światło w domu, bez atomu", "Państwo atomowe - cenzura i dyskryminacja". Skandowali: "Precz z Żarnowcem".

Jeden z członków nieformalnego stowarzyszenia Pomorska Inicjatywa Antyatomowa, Filip Duda powiedział PAP, że "podpisy pod petycją będą cały czas zbierane i być może będą przekazane do Sejmu i wykorzystane jako obywatelska inicjatywa ustawodawcza".

Zaznaczył, że pikietą w Gdańsku stowarzyszenie chciało zwrócić uwagę na brak debaty w Polsce na temat elektrowni jądrowych oraz stronnicze przedstawianie problemów energetyki atomowej przez rząd i część mediów.

Uczestnicy pikiety przy dźwiękach bębnów przekonywali przechodniów, że "energetyka jądrowa jest droga, niezdrowa, stanowi zagrożenie, bo żadna technologia nuklearna nie jest w 100 proc. bezpieczna; jest to marnotrawienie publicznych pieniędzy". Podkreślali, że "ważne dla nich są ekonomia i bezpieczeństwo, a energia uzyskiwana za pomocą rozszczepienia atomu jest nieekologiczna i droga".

Duda dodał, że niedzielna akcja w Gdańsku była spontaniczną reakcją na to, co dzieje się w Japonii natomiast "duża, ogólnopolska akcja przeciwko energetyce jądrowej w Polsce jest planowana na 26 kwietnia, w rocznicę wybuchu w elektrowni atomowej w Czarnobylu". Manifestacje mają być zorganizowane w największych polskich miastach przez organizacje ekologiczne i społeczne.

Do nieformalnego Stowarzyszenia Pomorska Inicjatywa Antyatomowa należy kilkadziesiąt osób. Duda poinformował, że wśród członków są m.in. naukowcy i studenci. "Jesteśmy nieformalnym gronem osób, które połączył wspólny cel".

W rządowym raporcie na temat najlepszej lokalizacji dla elektrowni jądrowej Żarnowiec (Pomorskie) uzyskał najwięcej punktów - 65,6. Druga w kolejności była Warta Klempicz - 59,9. Oceniane były m.in. warunki sejsmologiczne i hydrologiczne.

Dopiero w 2013r. rząd może podjąć ostateczną decyzję w sprawie lokalizacji siłowni i inwestora.

Według badań opinii społecznej ponad 70 proc. ankietowanych mieszkańców powiatów wejherowskiego i puckiego, na terenie których znajdowałaby się "jądrówka", popiera inwestycję na swoim terenie. Także ok. 70 proc. mieszkańców woj. pomorskiego dostrzega korzyści ekonomiczne związane z lokalizacją elektrowni na swoim terenie.

Głównym inwestorem ma być Polska Grupa Energetyczna. Ministerstwo Gospodarki zakłada, że budowa ruszy w 2016 r., a prąd z pierwszego bloku ma popłynąć w 2020 r. Szacunkowa moc elektrowni to 3 tys. MW.

Jeżeli elektrownia miałaby powstać w miejscu przerwanej w 1990 roku budowy elektrowni w Żarnowcu, to położona byłaby na granicy dwóch gmin: w Gniewinie i w Krokowej. Na północy woj. pomorskiego, nad jeziorem Żarnowieckim, już w latach 1982-90 budowano elektrownię jądrową. Na skutek protestów ekologów i lokalnej społeczności, nasilonych zwłaszcza po awarii reaktora w Czarnobylu, przerwano budowę; nie było też pieniędzy na kontynuowanie inwestycji. (PAP)

bls/ dym/

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama