Nowy numer 44/2020 Archiwum

Zima kontratakuje

Padający od piątku mokry śnieg spowodował w różnych częściach woj. śląskiego awarie energetyczne, które pozbawiły prądu łącznie ok. 18 tys. odbiorców. Na drogach są trudne warunki, miejscami zalega warstwa błota pośniegowego.

Od piątku w wielu miejscach regionu spadło co najmniej 5-7 cm mokrego śniegu. Jak poinformowało w sobotę działające przy wojewodzie śląskim Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego, najrozleglejsze awarie energetyczne wystąpiły na Śląsku Cieszyńskim i w Beskidzie Śląskim, w okolicach Cieszyna, Wisły, Ustronia i Brennej.

Łącznie w sobotę rano energii elektrycznej nie miało tam ok. 13 tys. odbiorców. Powodem były wyłączenia dwóch linii średniego napięcia w rejonie Bielska Białej i dziesięciu w rejonie Cieszyna. W związku z wyłączeniami na całym tym obszarze nie działało 175 stacji energetycznych.

W rejonie Zawiercia, Jaworzna i Będzina prąd nie docierał do ok. 3 tys. odbiorców. Wyłączonych zostało tam dziewięć linii średniego napięcia, odcinając zasilanie 82 stacji energetycznych.

Awarie spowodowane powalonymi na sieć przesyłową drzewami dotknęły również ok. 2 tys. odbiorców wokół Mikołowa i Pszczyny. W tej okolicy w sobotę rano nie działało łącznie 27 stacji energetycznych.

Obrywające się pod naporem śniegu drzewa i gałęzie uszkodziły sieć trakcyjną na trzech lokalnych trasach kolejowych. Awarie dotknęły odcinków linii z Imielina do Chełma Śląskiego, Ligoty do Orzesza Jaśkowic, oraz z Wisły do Ustronia Polany.

Przewozy Regionalne zadeklarowały na uszkodzonych szlakach pasażerskich wprowadzenie autobusowej komunikacji zastępczej. Utrudnienia wystąpiły również w ruchu towarowym, m.in. obsługującym kopalnie Ziemowit w Lędzinach i Wesoła w Mysłowicach, a także w rejonie katowickich dzielnic Ochojec, Muchowiec i Panewniki.

Trudne warunki atmosferyczne dotknęły też komunikację samochodową. Choć większość odcinków głównych jest mokra i czarna, miejscami mogą wystąpić oblodzenia, a na asfalcie może zalegać rozjeżdżony, mokry śnieg. Na bocznych drogach w wielu miejscach utrzymuje się warstwa zamarzającego śniegu lub błota pośniegowego.

Jak poinformowali specjaliści z krakowskiego oddziału Instytutu meteorologii i Gospodarki Wodnej, piątkowe i nocne opady śniegu, deszczu ze śniegiem lub deszczu powinny w sobotę zanikać. Temperatura w sobotnie przedpołudnie może utrzymywać się w okolicach zera, by po południu wzrosnąć do 3-4 stopni. W nocy z soboty na niedzielę chwycić ma lekki mróz.(PAP)

mtb/ dym/

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama