Nowy numer 37/2021 Archiwum

Kto odnawia Kościół?

O ewangelizacji, odnowie Kościoła i słuchaniu Ducha Świętego z ks. Peterem Hockenem rozmawia ks. Tomasz Jaklewicz (wywiad przeprowadzono podczas weekendu dla młodych w domu spotkań Katolickiego Stowarzyszenia „En Christo” w Lanckoronie.)

ks. Tomasz Jaklewicz: Czy współcześni chrześcijanie potrafią głosić zmartwychwstanie Chrystusa?
ks. Peter Hocken: – Głoszenie zmartwychwstania, tej centralnej prawdy Ewangelii, jest możliwe tylko dzięki mocy Ducha Świętego. Tam, gdzie jest większa świadomość obecności Ducha Świętego, tam bardziej skuteczne jest głoszenie zmartwychwstania. Sercem odnowy Kościoła jest przebudzenie ludzi w kierunku odkrycia obecności Ducha Świętego w Kościele.

Wydaje się, że w Kościele osłabł misyjny dynamizm. Nie mamy już tej ambicji, którą miał św. Paweł, by zanieść Chrystusa całemu światu. Ciągle liczymy, ilu nas jeszcze zostało w Kościele.
– Powinniśmy zobaczyć coś bardzo znaczącego, co dokonało się w odnowie Kościoła w ciągu ostatnich 50 lat. Duch Święty daje nam klucz do rozwiązania tych trudności. Myśleliśmy w przeszłości, że szerzenie wiary polega na nauczaniu całości wiary Kościoła. Teraz rozumiemy, że taka systematyczna katechizacja nie daje efektów. Oczywiście, Pan Jezus może zawsze zrobić, co chce. Ale widzimy, że istnieje pewne kluczowe przesłanie Ewangelii, które prowadzi ludzi do nawrócenia. Dopiero po usłyszeniu podstawowej nowiny o Jezusie może zacząć się katechizacja. W starożytności było rozróżnienie między kerygmą, czyli pierwszym nauczaniem Ewangelii, a Didache, czyli systematycznym nauczaniem wiary. Dyrektorium o katechizacji mówi o potrzebie tego inicjacyjnego przepowiadania, którego celem jest doprowadzenie do początkowego nawrócenia. Tylko wtedy, gdy ludzie przeżyją to nawrócenie, może być im zaproponowana katecheza. Ale to nie jest powszechnie rozumiane. Ta świadomość jest w ruchach odnowy Kościoła. Dlatego Jan Paweł II, a teraz Benedykt XVI tak mocno zachęcają te ruchy do działania, ponieważ widzą ich wpływ na ewangelizację.

Można odnieść wrażenie, że Kościół współczesny przypomina trochę Apostołów zamkniętych w Wieczerniku i bojących się wyjść do świata.
– Sądzę, że istnieje w Kościele katolickim napięcie między ludźmi, którzy upatrują jego głównego zadania w obronie dziedzictwa, a tymi, którzy rozumieją zadanie Kościoła jako głoszenie Ewangelii w świecie i przygotowanie Kościoła na przyszłość.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama