Nowy numer 48/2020 Archiwum

Stąpał po rozżarzonym węglu

O ratowaniu Żydów w czasie wojny przez Piusa XII z o. Peterem Gumplem SJ rozmawia Beata Zajączkowska; współpraca - Andrzej Grajewski

O. Peter Gumpel SJ jest postulatorem procesu beatyfikacyjnego papieża Piusa XII

Beata Zajączkowska: W kontekście procesu beatyfikacyjnego Piusa XII trwa nadal spór o jego zachowanie w czasie II wojny światowej. Przeciwnicy Papieża zwracają uwagę, że publicznego dokumentu, potępiającego eksterminację Żydów, Cyganów, częściowo Polaków przez III Rzeszę, Pius XII nigdy nie wydał. W czasie wojny w ogóle nie wypowiedział się na temat zbrodni nazistowskich, chociaż od końca 1941 r. do Watykanu docierały świadectwa mówiące o zagładzie Żydów. To milczenie Papieża jest ciągle podnoszone przeciwko niemu, zwłaszcza że dyplomaci brytyjscy i amerykańscy, a także polscy wielokrotnie prosili go o interwencję w tej sprawie
O. Peter Gumpel: – Jest to nieprawda. Wielokrotnie zabierał publicznie głos w tej sprawie i jego wypowiedzi zostały usłyszane przez wspólnotę międzynarodową. By zrozumieć, że Papież nie milczał, wystarczy przeczytać publikacje nazistów na jego temat. Wielokrotnie był w nich oskarżany o swą propolskość czy też prożydowskość. Dla porównania następnie warto zajrzeć do żydowskich publikacji z okresu II wojny światowej. Istnieje obszerna kolekcja w Bibliotece Publicznej w Nowym Jorku. Jeden z moich współpracowników spędził tam całe tygodnie, by móc przestudiować te dokumenty. Żydowskie publikacje w Anglii, Irlandii, USA, Nowej Zelandii, Kanadzie jednogłośnie chwalą postawę Piusa XII, podkreślając, że był zdecydowanym przeciwnikiem Hitlera i że robił wszystko, co w danej sytuacji można było uczynić. Jak więc, biorąc pod uwagę źródła historyczne, można świadomie mówić, że nigdy nie zabierał głosu w tej sprawie? W tym kontekście trzeba przypomnieć słynne Orędzie Bożonarodzeniowe, wygłoszone za pośrednictwem Radia Watykańskiego, w którym wyraźnie powiedział: „Ludzkość musi uczynić wszystko, by nigdy więcej setki tysięcy ludzi nie były zabijane tylko i wyłącznie dlatego, że należą do danego narodu”. I cały świat zrozumiał, że myślał wówczas o Polsce. Czy też, jak kontynuował, z „powodu określonej rasy”. I wszyscy wiedzieli, że Papieżowi chodziło o Żydów.

Czy to Orędzie Bożonarodzeniowe z 1942 roku to wystarczająco dużo?
– Papież robił, co mógł, by uratować jak najwięcej istnień ludzkich i równocześnie niepotrzebnie nie zaogniać sytuacji. Kiedy w roku 1939 i potem w 1940 r. Radio Watykańskie nadało szereg transmisji na temat szerzonej przez nazistów przemocy w Polsce, sami ówcześni polscy biskupi poprosili Stolicę Apostolską, by tego więcej nie robić, bo to nie przynosiło żadnego dobra. Wprost przeciwnie, stwarzało wiele problemów.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Andrzej Grajewski

Dziennikarz „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Świat”

Doktor nauk politycznych, historyk. W redakcji „Gościa” pracuje od czerwca 1981. W latach 80. był działaczem podziemnych struktur „Solidarności” na Podbeskidziu. Jest autorem wielu publikacji książkowych, w tym: „Agca nie był sam”, „Trudne pojednanie. Stosunki czesko-niemieckie 1989–1999”, „Kompleks Judasza. Kościół zraniony. Chrześcijanie w Europie Środkowo-Wschodniej między oporem a kolaboracją”, „Wygnanie”. Odznaczony Krzyżem Pro Ecclesia et Pontifice, Krzyżem Wolności i Solidarności, Odznaką Honorową Bene Merito. Jego obszar specjalizacji to najnowsza historia Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, historia Kościoła, Stolica Apostolska i jej aktywność w świecie współczesnym.

Kontakt:
andrzej.grajewski@gosc.pl
Więcej artykułów Andrzeja Grajewskiego

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się