Nowy numer 3/2021 Archiwum

Oddzielić dobro od zła

Rozmowa z Jarosławem Kaczyńskim, posłem PiS o IV RP, o konstytucji, prezydencie

Jaka jest skala tego zjawiska? Gdzie jest najwięcej powiązań polityków z mafiozami? W samorządach?
– O, nie, nie! To na pewno jest gdzieś na górze! Edward Mazur, którego podejrzewa się o zlecenie zabójstwa generała Papały, bywał w świecie najważniejszych polityków i policjantów.

Czy Mazur bywał przyjmowany wyłącznie przez polityków SLD?
– Ostatnio słyszałem także nazwiska nieeseldowskich polityków – z tym, że było to na początku lat 90. Mogło się więc zdarzyć, że ktoś go przyjmował, nie wiedząc, z kim ma do czynienia. Jednak niewątpliwie przyjaciółmi Mazura byli politycy SLD i ludzie z dawnej Służby Bezpieczeństwa. „Bezpieczniacy”, którzy w dalszym ciągu są bardzo wpływowi.

Co z tego politycy mieli?
– Sądzę, że obecność w układzie, którego ostatecznym efektem były pieniądze.

Jakie pieniądze? Na finansowanie partii?
– Na pewno na finansowanie działalności politycznej, ale też finansowanie, że tak powiem, czysto indywidualne. Mechanizm wtórnego, nieoficjalnego obiegu dóbr w naszym kraju był w dużej mierze kontrolowany przez polityków.

Prezydentowi Wałęsie także przytrafiło się ułaskawienie mafiosa „Słowika”. Więc nie tylko lewa strona jest dotknięta tym trądem.
– No tak, ale ja nie twierdzę, że to jest wyłącznie kwestia układu wywodzącego się wprost z PRL-u. Ten układ miał, niestety, swoich obrońców także po prawej stronie. Wielu z nich to byli w istocie ludzie strony postkomunistycznej, którzy zostali na prawicy umieszczeni, którzy tylko udawali prawicowców. Byli też i tacy, którzy po prostu się zdemoralizowali. W efekcie mamy dzisiaj w Polsce potężny system, obejmujący politykę, służby specjalne i przestępczość. W ogromnej mierze reguluje on życie społeczne, a w szczególności życie gospodarcze. Jeśli ktoś mówi o IV Rzeczypospolitej i konieczności odrzucenia Trzeciej, to w istocie mówi o konieczności rozbicia tego systemu.

Jak to według Pana zrobić?
– Pierwszy warunek to dojście do władzy ludzi, którzy tego chcą, ludzi nieuwikłanych w ten cały układ. Dlatego chcemy powołać sejmową Komisję Prawdy i Sprawiedliwości. Ta Komisja ma zebrać materiały o tym układzie i pokazać je społeczeństwu. Trzeba dać tej Komisji uprawnienia, żeby mogła przejrzeć zasoby informacyjne służb specjalnych, prokuratury, policji i służb skarbowych. W tych zasobach jest wystarczająco wiele informacji, żeby cały ten układ zidentyfikować i go rozbić.

Czy od tego będzie więcej miejsc pracy w Polsce?
– Tak, od tego będzie więcej miejsc pracy w Polsce, bo ten mechanizm niszczy także w sposób straszliwy polską gospodarkę. To jest gospodarka, w której się nie robi interesów, tylko się różne sprawy „załatwia”. W której się kombinuje, jak za pomocą różnych manipulacji zdobyć duże pieniądze, najczęściej kosztem budżetu państwa. Żeby się udało, chcemy też powołać Urząd Antykorupcyjny, czyli pierwszą służbę specjalną, która nie będzie się wywodzić z PRL-u.

Czym miałby się zajmować Urząd Antykorupcyjny?
– Pilnowałby „góry społecznej”, np. wymiaru sprawiedliwości i innych służb specjalnych.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Andrzej Grajewski

Dziennikarz „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Świat”

Doktor nauk politycznych, historyk. W redakcji „Gościa” pracuje od czerwca 1981. W latach 80. był działaczem podziemnych struktur „Solidarności” na Podbeskidziu. Jest autorem wielu publikacji książkowych, w tym: „Agca nie był sam”, „Trudne pojednanie. Stosunki czesko-niemieckie 1989–1999”, „Kompleks Judasza. Kościół zraniony. Chrześcijanie w Europie Środkowo-Wschodniej między oporem a kolaboracją”, „Wygnanie”. Odznaczony Krzyżem Pro Ecclesia et Pontifice, Krzyżem Wolności i Solidarności, Odznaką Honorową Bene Merito. Jego obszar specjalizacji to najnowsza historia Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, historia Kościoła, Stolica Apostolska i jej aktywność w świecie współczesnym.

Kontakt:
andrzej.grajewski@gosc.pl
Więcej artykułów Andrzeja Grajewskiego

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się