Nowy numer 47/2020 Archiwum

Janosik - reaktywacja

Wydawało się, że siódma filmowa wersja opowieści o Janosiku skończy się klapą. Słowacy nie dali rady. Uratowali ich Polacy.

Słowacy rozpoczęli zdjęcia do filmu w 2002 roku, ale po nakręceniu 40 procent zdjęć zabrakło im środków na resztę. Dopiero sześć lat później Agnieszka Holland z córką Katarzyną Adamik mogły dokończyć produkcję.

Janosik – reaktywacja
Tym razem Janosika uratowali więc Polacy. Nie chciał tego zrobić Ondraszek, inny legendarny zbójnik, bohater zapomnianej już powieści Gustawa Morcinka. Uświadomiony klasowo uważał, że Janosik jest „pańskim” zbójnikiem. O znaczeniu postaci Juraja Janosika dla Słowaków świadczy fakt, że był bohaterem pierwszego w tym kraju pełnometrażowego filmu, jaki, dzięki wsparciu finansowemu z USA, został tam nakręcony. W Czechosłowacji powstały jeszcze trzy kolejne pełnometrażowe filmy o Janosiku, w tym jeden animowany. Najgłośniejszy z nich wszedł na ekrany w roku 1963. Dwuczęściowy, epicki obraz Palo Bielika cieszył się olbrzymim powodzeniem. Janosik był w nim, zgodnie z socjalistyczną ideologią, świadomym bojownikiem o prawa krzywdzonego ludu. Sam reżyser Palo Bielik, jeszcze jako amator, wystąpił w roli Janosika w innej ekranizacji przygód zbójnika, nakręconej w 1935 roku przez Martina Friča.

Zbójnicki los
Legenda o dobrym zbójniku przetrwała wieki, chociaż naprawdę jego zbójecka kariera trwała tylko niecałe dwa lata. Kiedy 18 marca 1713 roku został stracony po krótkim procesie w Liptowskim Mikulaszu, miał tylko 25 lat. Juraj Janosik urodził się w 1668 roku w rodzinie zamożnych gospodarzy w Trchovej na Słowacji, należącej w owym czasie do Królestwa Węgier. Wiadomo, że jako osiemnastolatek wziął udział w powstaniu Rakoczego przeciw Habsburgom, a około 1708 roku wrócił do rodzinnej wsi. Później, już jako żołnierz armii cesarskiej, stacjonował na zamku w Byczy, gdzie więziono m.in. schwytanych rozbójników. Tam prawdopodobnie pomógł uciec z lochu Tomaszowi Uhorczykowi, doświadczonemu hersztowi działającej od lat zbójnickiej kompanii. Z wojska wykupił go ojciec. Janosika jednak niezbyt interesowało spokojne życie. Uhorczyk, który postanowił porzucić zbójeckie rzemiosło i pod nowym nazwiskiem rozpocząć nowe życie, zaproponował mu objęcie przywództwa nad bandą. Janosik się zgodził. Skończył na haku powieszony za żebro.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Dziennikarz działu „Kultura”

W latach 1991 – 2004 prezes Śląskiego Towarzystwa Filmowego, współorganizator wielu przeglądów i imprez filmowych, współautor bestsellerowej Światowej Encyklopedii Filmu Religijnego wydanej przez wydawnictwo Biały Kruk. Jego obszar specjalizacji to film, szeroko pojęta kultura, historia, tematyka społeczno-polityczna.

Kontakt:
edward.kabiesz@gosc.pl
Więcej artykułów Edwarda Kabiesza

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także