Nowy numer 43/2020 Archiwum

Biblioteka na kółkach

Że warto czytać książki, nikogo nie trzeba przekonywać. Ale jakie książki warto czytać?

Co najmniej raz w roku media alarmują: Polacy nie czytają książek! Po tak sformułowanej tezie następuje rozwinięcie w postaci statystycznych tabel i socjologicznych analiz. Zakończenie składa się z jeremiady nad upadkiem czytelnictwa oraz wezwania do czytania. Co pewien czas organizowane są też akcje mające na celu uświadomienie społeczeństwu, jaką wartość stanowi książka. Ich typowe elementy to spotkania z autorami, czytanie literatury na głos w miejscach publicznych, a także wyjątkowe konkursy i promocje.

Skuteczność takiej propagandy jest śladowa, bo nie da się wykreować „republiki czytaczy”. Wyobraźmy sobie: pan Marian wraca po robocie do domu, włącza telewizor, wyciąga z lodówki piwo i zamierza spędzić miły wieczór w towarzystwie małżonki, ale wcześniej bierze do ręki gazetę i uświadamia sobie, że intelektualiści żądają od niego, aby zainteresował się literaturą piękną. Powinien odgonić dzieciaki i powiedzieć żonie: – Dziś nie pogadamy, bo ja będę czytał książkę. Ponieważ książki rozwijają wyobraźnię, dają do myślenia oraz umożliwiają udział w kulturze. A jutro na szóstą do pracy.

Ale praca nie trwa cały rok. Latem większość z nas wyjeżdża na urlop i ma sporo wolnego czasu. Czy do torby podróżnej powinniśmy spakować książkę? Wbrew pozorom, odpowiedź na to pytanie nie jest oczywista. Kto chce chodzić po górach, będzie wieczorami tak zmęczony, że odechce mu się czytać. Kto lubi zwiedzać stare miasta, wykorzysta każdą godzinę na spacer wśród ruin. A kto pragnie odpocząć z rodziną, nie będzie się izolował, czytając przy obiedzie. Największą szansę na nadrobienie lekturowych zaległości mają tzw. single wyjeżdżający opalać się na egzotycznych plażach. Sęk w tym, że akurat oni za-zwyczaj nie tęsknią do literatury. Nie wymagajmy od siebie i od innych czytania za wszelką cenę. Jednak kto ma głowę do czytania, niechaj czyta, choćby w pociągu pędzącym do wakacyjnego raju.

Książki na wakacje
Krótki przegląd lektur (nie)obowiązkowych na tegoroczny sezon urlopowy. Poleca Wojciech Wencel.

* Historie zapisane w ziemi

Zacznijmy od kompendium wiedzy o miejscu, które chcemy odwiedzić. Załóżmy, że stać nas na urlop w Polsce (podobno droższy niż za granicą). W księgarniach roi się od przewodników ściśle turystycznych, ale nam chodzi o coś więcej. Najlepszy wybór to Polska niezwykła (Demart) – atlas samochodowy połączony z opisami sześciuset fascynujących obiektów. Oprócz szczegółowych informacji o zabytkach, często całkiem zapomnianych, znajdziemy tu mnóstwo danych o kulturze, kuchni i cyklicznych imprezach regionalnych. Dowiemy się, gdzie rośnie cis starszy niż państwo polskie. Zlokalizujemy dziesiątki dworów szlacheckich, drewnianych kościołów, synagog, cerkwi, a nawet jeden cmentarz samobójców. I nauczymy się czytać historie zapisane w ziemi. Mistrzem takiego czytania jest Andrzej Stasiuk. W literackich dziennikach podróży Jadąc do Babadag i Fado (Wydawnictwo Czarne) pisarz staje po stronie ludzi z krwi i kości, mieszkańców wsi i miasteczek tworzących pejzaż Europy Środkowej. Ich życie dalekie jest od sformatowanej wizji z programów Unii Europejskiej. Źródłem poczucia wspólnoty okazuje się doświadczenie rozpadu ducha i materii. Stasiuk z nadzwyczajną czułością opisuje przejawy religijności naturalnej, szacunek dla przeklętej historii, skłonność do konfabulacji, niespieszność życia, marzycielstwo i poczucie narodowej dumy.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama